Pielęgniarka ukradła kartę pacjentki i wyczyściła jej konto
43-letnia pielęgniarka oddziału chirurgii szpitala Czerniakowskiego okradła jedną z pacjentek. Gdy kobieta odpoczywała w placówce po operacji, Beata F. wyjęła jej kartę kredytową z portfela i … poszła zrobić zakupy. W drodze wypłaciła również w bankomacie pięć tysięcy złotych z konta pacjentki.
Sprawę opisał „Super Express”.
Pobiła i okradła koleżankę. To miała być zemsta za wydarzenia sprzed 16 latPacjentka szpitala Czerniakowskiego przeżyła szok po wyjściu z placówki medycznej. Kiedy chciała wypłacić pieniądze w najbliższym bankomacie, okazało się, że jej konto jest całkowicie wyzerowane.
Ukradła kartę pacjentki pod narkozą, zrobiła zakupy i wyczyściła konto do zera
Za wszystkim stała 43-letnia Beata F., wieloletnia pracownica oddziału chirurgii szpitala na ulicy Stępińskiej w Warszawie – donosi w czwartek „Super Express”. Pielęgniarka miała po zabiegu opiekować się chorą kobietą, która jeszcze tkwiła w stanie narkozy. 43-latka wykorzystała jednak chwilową niedyspozycję fizyczną pacjentki i zabrała jej kartę bankową.
Kasjerka okradła klientów banku na ponad... 400 tysięcy złotych!Po dyżurze wyszła ze szpitala i skierowała się na Pragę, gdzie w jednym z bankomatów wypłaciła ponad pięć tysięcy złotych. W drodze powrotnej do domu wstąpiła również do sklepu spożywczego, gdzie zrobiła zakupy. Zapłaciła za nie ukradzioną kartą. Później, będąc już w mieszkaniu, chciała dokonać zakupu przez internet. Wtedy okazało się, że na koncie kobiety nie ma już środków.
Wsunęła pacjentce kartę z powrotem do kieszeni
Najbardziej zaskakuje jednak postawa pielęgniarki, która – niezrażona wyczyszczeniem konta pacjentki szpitala – następnego dnia zjawiła się normalnie w pracy i wsunęła kobiecie kartę z powrotem do kieszeni.
Kradzież w Biedronce. Policja publikuje nagranie [WIDEO]Kiedy zszokowana pacjentka odkryła brak środków na koncie, natychmiast sprawdziła wykaz transakcji. Okazało się, że ktoś wypłacił z jej konta wszystkie pieniądze, podczas gdy ona leżała w szpitalu.
Sprawa została zgłoszona na policję. Funkcjonariusze zrobili śledztwo, którego wynik okazał się jednoznaczny.
„Policjanci przeprowadzili dochodzenie i okazało się, że to jedna z pielęgniarek” – powiedział dziennikarzom „Super Expressu” Robert Koniuszy z mokotowskiej komendy policyjnej.
Kobiecie postawiono już zarzut kradzieży, za który może grozić jej do pięciu lat pozbawienia wolności.
RadioZET/Super Express/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET