4 dzień poszukiwań 3,5-letniego Kacpra bez przełomu. Służby nie odpuszczają

2 min. czytania
30.04.2020 20:37
Obserwuj nas na Google

Kolejny dzień poszukiwań 3,5-letniego Kacperka pod Bolesławcem nie przyniósł oczekiwanych skutków. Służby po raz kolejny zawiesiły poszukiwania malca z Nowogrodźca. Będą kontynuowały działania od piątkowego poranka.

Zaginął Kacperek
fot. PAP/Aleksander Koźmiński (2)

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Kacper zaginął w poniedziałek w Nowogrodźcu, gdy wraz z rodzicami przebywał na rzeką Kwisą. Intensywne poszukiwania policji i płetwonurków w trakcie kolejnego dnia nie przyniosły jednak przełomu w sprawie.

Nowe fakty po zaginięciu 3,5-letniego Kacperka. Jest zarzut dla ojca dziecka

Mundurowi przeczesali pobliskie ogródki działkowe, a nurkowie koryto rzeki. Poszukiwania przerwano około godz. 19. Jak tłumaczyła oficer prasowa KPP w Bolesławcu - najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że dziecko mogło wpaść do rzeki.

Stąd też tu koncentrujemy nasze działania, choć nie wykluczamy innych scenariuszy

– powiedziała rzeczniczka policji w Bolesławcu.

Poszukiwania były prowadzone na odcinku rzeki od Nowogrodźca do pobliskiej wsi Parzyce. Służby zapowiedziały na piątek przeszukanie kolejnego odcinka rzeki, w kierunku Osiecznicy. Do poszukiwań zatrudniono kontrterrorystów policyjnych z całej Polski i robota podwodnego. Sztucznie obniżono nawet poziom wody w małej rzece.

Czwarty dzień poszukiwań 3,5-letniego Kacpra. Policja mówi o czarnym scenariuszu

Tuż po zaginięciu ojciec tłumaczył, że stracił dziecko z oczu. Miał 0,7 promila alkoholu. Był poszukiwany do odbycia kary za przestępstwa przeciwko mieniu. W sprawie ruszyło śledztwo Prokuratury Rejonowej w Bolesławcu. Ojciec chłopca usłyszał zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.

Najbardziej prawdopodobna wersja wydarzeń zakłada, że chłopiec, który przebywał razem z ojcem i jego znajomym na terenie ogródka działkowego w wyniku nieuwagi ojca oddalił się i doszło do wypadku, wskutek którego chłopiec wpadł do rzeki

- powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, prok. Tomasz Czułowski.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET