Powrót do nauki zdalnej i nowe obostrzenia po 31 października? Rzecznik MZ komentuje
Nowe obostrzenia tuż przed 1 listopada, powrót do nauki zdalnej albo hybrydowej - pytania o te kwestie pojawiają się po kolejnym rekordowym wzroście liczby zakażeń. Rządzący zapewniają jednak, że na razie sytuacja nie wymaga jeszcze tak drastycznych kroków.
Liczba nowych zakażeń koronawirusem przekroczyła w środę 2 tys., co w czwartej fali jest absolutnym rekordem. - Takiego wzrostu można było się spodziewać. To nie jest niespodzianka – komentował potem dr n. med. Jerzy Friediger, dyrektor szpitala Żeromskiego w Krakowie i były doradca prezydenta Krakowa ds. ochrony zdrowia.
Czy to oznacza, że rząd zacznie wprowadzać nowe obostrzenia? Przekonuje, że nie, a przynajmniej, że nie zrobi tego do końca października i na pewno nie powiadomi o tym Polaków na ostatnią chwilę. - Na dziś nie ma mowy o wprowadzaniu jakichkolwiek obostrzeń, zapas łóżek w szpitalach jest znaczący – zapewniał w środę rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz, pytany m.in. o plany wprowadzania dodatkowych restrykcji w okresie Wszystkich Świętych. - Wszystko wskazuje na to, że będą to normalne święta spędzone na grobach, na otwartym powietrzu. Przypominam – zakażamy się mniej, a obecna fala pod tym kątem – osób trafiających do szpitala – w tej chwili nie powoduje konieczności wprowadzania obostrzeń – podkreślił.
Koronawirus w szkołach, powrót do nauki zdalnej?
Liczby rosną jednak w alarmującym tempie, niepokój rośnie. Ten niepokój zauważalny jest też w szkołach. Pada pytanie, czy rząd przy tak gwałtownych, skokowych wzrostach liczby wykrywanych zakażeń jednak weźmie pod uwagę zamknięcie szkół i powrót do nauki całkowicie zdalnej lub hybrydowej. Zdaniem rzecznika MZ "szkoły to jest na pewno ostatnia dziedzina naszego życia społecznego, w której chcielibyśmy jakiekolwiek obostrzenia wprowadzać".
Szczyt czwartej fali przed świętami
Z ostatnich prognoz Ministerstwa Zdrowia wynika, że w ciągu 3-4 tygodni liczba nowych przypadków może wzrosnąć do ok. 5 tys. dziennie. W szczycie, którego według MZ należy spodziewać się na przełomie listopada i grudnia, tych nowych zakażeń może być albo 15-20 tys. albo nawet 40 tys.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET