`

Kolejna dziennikarka z zarzutami po strajku kobiet. "Absurd, zastraszanie"

2 min. czytania
25.11.2020 13:05
Obserwuj nas na Google

Policja postawiła zarzuty kolejnej dziennikarce „Gazety Wyborczej”, która relacjonowała strajk kobiet. Usłyszała je reporterka krakowskiego oddziału dziennika, tuż po proteście w Zakopanem. Zdaniem mundurowych nie miała maseczki i używała nieprzyzwoitych słów. - To wszystko wyssane z palca, policja chce mnie zastraszyć – powiedziała Angelika Pitoń w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

Zakopane, protest i zatrzymanie dziennikarki
fot. Piotr Korczak/REPORTER

Strajk Kobiet odbywał się nie tylko w dużych ośrodkach miejskich, ale i mniejszych miejscowościach. 6 listopada protestowano w Zakopanem. Dziennikarka krakowskiej „GW” Angelika Pitoń relacjonowała jeden z marszów protestacyjnych, organizowanych przez Strajk Kobiet. Brała w niej udział liderka SK, Marta Lempart.

Dziennikarka opowiedziała portalowi Wirtualnemedia.pl, że stała i rozmawiała z uczestniczkami protestu, gdy podeszło do niej dwóch policjantów, którzy wylegitymowali zebrane osoby pod pozorem nieutrzymywania dystansu społecznego.

Kolejna dziennikarka z zarzutami po Strajku Kobiet. "Zupełny absurd. Zastraszanie"

Po kilkunastu dniach Pitoń dostała wezwanie na przesłuchanie policyjne, a tam - jak podaje „Gazeta Wyborcza” - postawiono jej dwa zarzuty. Chodzi o poruszanie się w miejscu publicznym bez maseczki oraz używanie nieprzyzwoitych słów.

 

Reporterka traktuje te oskarżenia jako kuriozalne. - Zupełny absurd. Miałam maseczkę i nie używałam nieprzyzwoitych słów. Nic takiego nie miało miejsca, zarzuty są wyssane z palca - mówi Wirtualnemedia.pl reporterka.

Całą sytuację oceniła jako próbę zastraszenia mnie i wywierania presji. Mundurowi o sprawie poinformowali jej rodziców.

Zatrzymana fotoreporterka: Usiłowano mnie podejść, bym przyznała się do winy

W poniedziałek policja w Warszawie zatrzymała Agatę Grzybowską, fotoreporterkę Agencji RATS, współpracowniczkę „GW”. Zarzuca jej naruszenie nietykalności cielesnej podczas demonstracji przed siedzibą Ministerstwa Edukacji i Nauki.

RadioZET.pl/Wirtualnemedia.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET