24 osoby zostały w grupie uchodźców koczujących na granicy z Białorusią
Straż Graniczna poinformowała, że "strona białoruska chciała zabrać całą grupę koczująca na wysokości miejscowości Usnarz Górny". Według tych informacji, ponad połowa cudzoziemców opuściła teren, pozostałe osoby nie chcą opuścić miejsca. Jak dowiedział się reporter Radia ZET Miłosz Gocłowski, 24 osoby zostały w grupie uchodźców koczujących na granicy w Usnarzu Górnym.
Uchodźcy na granicy z Białorusią. Jak informuje reporter Radia ZET Miłosz Gocłowski, 24 osoby zostały w grupie uchodźców koczujących na granicy w Usnarzu Górnym. Według straży granicznej to 20 mężczyzn i 4 kobiety. Na początku tygodnia grupa miała liczyć blisko 70 osób.
Przejścia na polską stronę pilnują żołnierze i funkcjonariusze SG. Natomiast z białoruskiej strony przed ewentualnym odwrotem zagradzają im drogę tamtejsze służby.
Usnarz Górny. 24 osoby zostały w grupie uchodźców koczujących na granicy
Żołnierze i Straż Graniczna nie dopuszczają nikogo do koczujących na granicy. Twierdzą, że są oni po białoruskiej stronie. Grupa jest zasłonięta szczelnie ustawionymi samochodami wojskowymi i SG. Przez lornetkę można jedynie zobaczyć polskie służby oraz nieco dalej fragment kordonu utworzonego przez białoruskie służby.
Polska Straż Graniczna wskazuje, że w całym ubiegłym roku na odcinku podlaskim zatrzymano 122 osoby, które nielegalnie przekroczyły granice. W tym roku to już około 780 cudzoziemców.
SG odnotowała dotychczas ponad 2 tysiące prób nielegalnego przekroczenia granicy, z czego ok. 1 tys. 350 próbom pogranicznicy zapobiegli.
RadioZET.pl/ Autor: Daria Kania (PAP)/ Straż Graniczna
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET