`

Omal nie wjechał pod pociąg. W ostatniej chwili zjechał autobusem miejskim

1 min. czytania
25.07.2019 15:55
Obserwuj nas na Google

Kierowca autobusu miejskiego z Wejherowa wjechał w środę na przejazd kolejowy, gdy opuszczały się szlabany – donosi reporter Radia ZET. Tylko dzięki temu, że ustawił maszynę wzdłuż torów, pojazd nie zderzył się z nadjeżdżającym pociągiem Pendolino.

Przejazd kolejowy
fot. JACEK BORON/REPORTER, zdj. ilustracyjne

Policja wyjaśnia sprawę wjechania na przejazd kolejowy kierowcy autobusu – informuje reporter Radia ZET Maciej Bąk. 

To cud, że nikomu nic się nie stało. Kierowca zdążył ustawić się za opuszczonym szlabanem wzdłuż torów. Dzięki temu pojazd nie zderzył się z ekspresowym pociągiem Pendolino.

W rozmowie z serwisem Nadmorski24.pl kierowca autobusu stwierdził, że przed wjazdem na przejazd nie zobaczył świateł ostrzegawczych i zamykanych rogatek.

Nie było możliwości wyhamowania, mogłem tylko zjechać w rów. Dla mnie i dla pasażerów ta sytuacja zakończyła się szczęśliwie. Czasami te rogatki zawodziły, ale nigdy nie tak, żeby pociąg był tak blisko. - kierowca MZK z Wejherowa, dla Nadmorski24.pl

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET