Omal nie wjechał pod pociąg. W ostatniej chwili zjechał autobusem miejskim
Kierowca autobusu miejskiego z Wejherowa wjechał w środę na przejazd kolejowy, gdy opuszczały się szlabany – donosi reporter Radia ZET. Tylko dzięki temu, że ustawił maszynę wzdłuż torów, pojazd nie zderzył się z nadjeżdżającym pociągiem Pendolino.
Policja wyjaśnia sprawę wjechania na przejazd kolejowy kierowcy autobusu – informuje reporter Radia ZET Maciej Bąk.
To cud, że nikomu nic się nie stało. Kierowca zdążył ustawić się za opuszczonym szlabanem wzdłuż torów. Dzięki temu pojazd nie zderzył się z ekspresowym pociągiem Pendolino.
W rozmowie z serwisem Nadmorski24.pl kierowca autobusu stwierdził, że przed wjazdem na przejazd nie zobaczył świateł ostrzegawczych i zamykanych rogatek.
Nie było możliwości wyhamowania, mogłem tylko zjechać w rów. Dla mnie i dla pasażerów ta sytuacja zakończyła się szczęśliwie. Czasami te rogatki zawodziły, ale nigdy nie tak, żeby pociąg był tak blisko.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET