Dwoje 17-latków zatłukło siekierą znajomego rodziców. Zwłoki wywieźli w nocy na taczkach
Dwoje 17-latków spod Przemyśla zatłukło na śmierć przy użyciu siekiery 38-letniego mężczyznę, a następnie wywiozło jego ciało do pobliskiego rowu. Oboje przyznali się do winy, a za swój czyn odpowiedzą przed sądem.
Ta bulwersująca tragedia, o której informuje "Super Express", rozegrała się w domu jednorodzinnym pod Przemyślem, gdzie 38-letni mężczyzna złożył wizytę u swoich znajomych. W pewnym momencie jednak, między nim a 17-letnią córką gospodarzy doszło do karczemnej awantury. Rozzłoszczona dziewczyna podał więc swojego, obecnemu wówczas w domu, chłopakowi siekierę, którą uderzył gościa. Według ustaleń śledczych, ciosów mogło być nawet 15.
Poszkodowany doznał rozległych obrażeń, w wyniku których zmarł. Aby zatuszować sprawę, rodzina postanowiła wywieźć jego ciało na taczkach i wrzucić do rowu przy pobliskim ośrodku wypoczynkowym. Zwłoki zauważył jednak następnego dnia stróż, wracający do domu z nocnej zmiany.
Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku
Sprawę bada już policja i prokuratura. Zatrzymano całą rodzinę: 17-latkę, jej chłopaka, matkę i ojczyma. Dwoje ostatnich zostało już zwolnionych, natomiast nastolatkowie usłyszeli zarzuty i przyznali się do winy. Tłumaczyli, że to, co zrobili, było reakcją na zachowanie 38-latka wobec dziewczyny.
Lubelskie: Na skraju lasu znaleziono zwłoki. Ofiara miała odcięte stopyTeraz podejrzani spędzą w areszcie najbliższe trzy miesiące. Za swój czyn, za który grozi im od 7 do 25 lat pozbawienia wolności, odpowiedzą przed sądem.
RadioZET.pl/se.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET