`

Zabrze. Mężczyzna zaatakowany maczetą. Krwawa bójka na jednym z osiedli

2 min. czytania
08.05.2020 12:24
Obserwuj nas na Google

Atak z użyciem maczety w Zabrzu. Do bójki doszło w czwartek po południu na jednym z osiedli. Według policji, brało w niej udział trzech mężczyzn. Jeden z nich trafił do szpitala, pozostali uciekli.

fot. Shutterstock

Podczas czwartkowej bójki w Zabrzu, w wyniku której poważnie ranny został mężczyzna, używano ostrych narzędzi, po zajściu policjanci na miejscu zabezpieczyli maczetę – podała w piątek zabrzańska komenda.

Ranny jest w szpitalu, pilnuje go policja. Policjanci próbują ustalić i zatrzymać pozostałych uczestników zajścia. Do krwawej bójki doszło po południu na jednym z osiedli. Według policji, brało w niej udział trzech mężczyzn. Jeden z nich trafił do szpitala, pozostali uciekli.

Atak maczetą w Zabrzu. Jedna osoba poważnie ranna

"Faktycznie podczas tego zdarzenia były użyte niebezpieczne narzędzia (...) Mamy zabezpieczoną maczetę" – powiedział w piątek PAP rzecznik zabrzańskiej policji sierż. szt. Sebastian Bijok.

Wrocław: Brutalne morderstwo z użyciem maczety. Kryminalni w akcji

Rany zadane właśnie ostrym narzędziem ma mężczyzna, który trafił do szpitala. Jeszcze w czwartek przeszedł operację i jego stan jest określany jako stabilny. Dotychczas nie był przesłuchiwany.

Jeśli jego stan zdrowia będzie na to pozwalał, będą z nim wykonywane czynności procesowe. O tym zdecydują lekarze i prokurator.

 – powiedział Bijok.

Rzucił się z maczetą na babcię i syna. 32-latek z zarzutem prokuratorskim

Policjanci w dalszym ciągu wyjaśniają okoliczności bójki. Próbują ustalić - także metodami operacyjnymi - tożsamość i zatrzymać dwóch pozostałych uczestników zajścia. Według dotychczasowych ustaleń, nic nie wskazuje na to, by tłem bójki były animozje w środowiskach pseudokibiców. Policjanci na razie nie informują, czy ranny był wcześniej notowany.

W przebraniu klauna wymachiwał maczetą przed... policjantami. Odpowie w sądzie

Już w czwartek przesłuchano świadków, policjanci sprawdzają, czy sprawców nie zarejestrowały kamery monitoringu. Na razie mają zabezpieczony monitoring ze szpitala, do którego trafił ranny mężczyzna.

RadioZET.pl/ PAP/ Policja

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET