Komunikat Prokuratury Krajowej
„W związku z pytaniami dziennikarzy Prokuratura Krajowa informuje, że dzisiaj (20 grudnia 2018 roku) prokurator Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej uzupełnił posłowi na Sejm RP Stanisławowi G. zarzuty popełnienia dwóch kolejnych przestępstw, w tym jednego o charakterze korupcyjnym” – poinformowała w czwartek PK.
Nie będzie wniosku o zatrzymanie Gawłowskiego. Prokuratura zdecydowała [News Radia ZET]„Obszerny i skrupulatnie zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na to, że w związku z pełnioną w rządach PO-PSL funkcją Sekretarza Stanu w Ministerstwie Środowiska poseł Stanisław G. przyjął korzyści majątkowe i osobiste. Zarzuty, które prokuratura ogłosiła posłowi, dotyczą również prania brudnych pieniędzy” – napisano w komunikacie prokuratury.
Areszt tymczasowy
Stanisław Gawłowski stawił się w czwartek w siedzibie Prokuratury Krajowej w Szczecinie.
Proponowali Gawłowskiemu wolność za obciążenie polityków z PO?Gawłowskiemu towarzyszył jego obrońca mecenas Włodzimierz Łyczywek. Poseł nie odpowiadał na pytania dziennikarzy. Przekazał jedynie, że po wyjściu z prokuratury będzie mógł coś powiedzieć.
Na początku grudnia Sejm wyraził zgodę na tymczasowe aresztowanie Gawłowskiego. Wcześniej poseł zrzekł się immunitetu, a sejmowa komisja regulaminowa uznała, że jego oświadczenie w tej sprawie jest formalnie poprawne.
W kwietniu tego roku zachodniopomorska delegatura Prokuratury Krajowej w Szczecinie postawiła posłowi Gawłowskiemu pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Dotyczą one okresu, kiedy polityk był wiceministrem ochrony środowiska. Gawłowski przebywał trzy miesiące w areszcie; opuścił go w lipcu tego roku, po wpłaceniu pół miliona złotych kaucji.
Kolejny wniosek o uchylenie posłowi PO immunitetu oraz wyrażenie przez Sejm zgody na zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu prokuratura w Szczecinie skierowała do Sejmu w czerwcu. Nowe zarzuty mają mieć związek z apartamentem w Chorwacji, który – według śledczych – Gawłowski miał przyjąć jako łapówkę od kołobrzeskiego biznesmena Bogdana K. Formalnie właścicielami nieruchomości są teściowie pasierba Gawłowskiego.
„Są to czyny poważne”
Prokurator Małgorzata Zapolnik, Naczelnik Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, prezentując wniosek podczas obrad komisji 8 listopada, podkreślała, że dwa nowe zarzuty, które prokuratura chce postawić Gawłowskiemu, zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności.
– Są to czyny poważne. Wskazać należy też, iż sam fakt podjęcia działań zmierzających do ukrycia przyjętej korzyści majątkowej, poprzez zawarcie fikcyjnej umowy na osoby trzecie (chodzi o teściów pasierba Gawłowskiego – red.) stanowi też o obawie matactwa w przedmiotowej sprawie – wskazywała prokurator.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET