`

Zbrodnia w Ciecierzynie. Arnold W. i 56-letnia Halina W. z zarzutami

Redakcja
2 min. czytania
19.12.2018 11:19
Obserwuj nas na Google

Zarzuty składania fałszywych zeznań przedstawiono rodzicom ojca zamordowanych czworga dzieci, które znaleziono w Ciecierzynie. 

fot. Polska Press/East News

Chcesz śledzić takie informacje? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Jak podał rzecznik opolskiej prokuratury Stanisław Bar, zarzuty przedstawiono 60-letniemu Arnoldowi W. i jego 56-letniej żonie Halinie.

Zdaniem prokuratury podejrzani mają związek ze zbrodnią w Ciecierzynie, gdzie w ubiegłym tygodniu na posesji, na której mieszka syn podejrzanych Dawid W. ze swoją konkubiną Aleksandrą J. i ich sześcioletnim synem, znaleziono szczątki czworga niemowląt. Według ustaleń śledztwa niemowlęta zostały po porodzie uduszone przez matkę, a ich ciała schowane m.in. w piecu jednego z budynków gospodarstwa. Zdaniem śledczych dziadkowie niemowląt wiedzieli o ciążach partnerki swojego syna.

– Zarzuty przedstawione rodzicom Dawida W. dotyczą składania przez nich fałszywych zeznań na temat wydarzeń, jakie rozegrały się w domu ich syna. Podejrzani nie przyznali się do winy. Wobec nich zastosowano dozór policji – powiedział prokurator Bar.

Zbrodnia w Ciecierzynie. Co wiemy? 

Na ślad dzieciobójstwa trafili pracownicy pomocy społecznej, których zaniepokoił brak dziecka w domu Aleksandry J., chociaż jej wygląd wskazywał, że była w ciąży. O swoich podejrzeniach powiadomili policję. W ubiegłą środę funkcjonariusze przeszukali dom Dawida W. Znaleziono tam zwłoki dziewczynki urodzonej 30 listopada tego roku i szczątki trójki innych dzieci, które przyszły na świat w ciągu ostatnich pięciu lat. Kobiecie przedstawiono zarzut zabójstwa swojej córki. Podejrzana przyznała się do winy, jednak odmówiła składania wyjaśnień.

Zbrodnia w Ciecierzynie. Na jaw wychodzą wstrząsające szczegóły [ZDJĘCIA]

Dzień po aresztowaniu Aleksandry J. policja zatrzymała jej konkubenta. Dawid W. jest podejrzany o pomocnictwo w zabójstwie czworga dzieci, które miał z Aleksandrą J. Zdaniem prokuratury mężczyzna nie chciał mieć więcej dzieci z partnerką i wywierał na nią psychiczny nacisk, by zatajała fakt kolejnych ciąż i urodzenia dzieci. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Wobec Aleksandry J. i Dawida W. sąd zastosował areszt tymczasowy.

Sześcioletni syn Aleksandry J. i Dawida W. został umieszczony w placówce opiekuńczej. Rodzicom czworga zamordowanych niemowląt grozi kara dożywotniego więzienia, a dziadkom do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Zbrodnia w Ciecierzynie [GALERIA]

RadioZET.pl/PAP/DG 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET