Chcesz śledzić takie informacje? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku
Jak podał rzecznik opolskiej prokuratury Stanisław Bar, zarzuty przedstawiono 60-letniemu Arnoldowi W. i jego 56-letniej żonie Halinie.
Zdaniem prokuratury podejrzani mają związek ze zbrodnią w Ciecierzynie, gdzie w ubiegłym tygodniu na posesji, na której mieszka syn podejrzanych Dawid W. ze swoją konkubiną Aleksandrą J. i ich sześcioletnim synem, znaleziono szczątki czworga niemowląt. Według ustaleń śledztwa niemowlęta zostały po porodzie uduszone przez matkę, a ich ciała schowane m.in. w piecu jednego z budynków gospodarstwa. Zdaniem śledczych dziadkowie niemowląt wiedzieli o ciążach partnerki swojego syna.
– Zarzuty przedstawione rodzicom Dawida W. dotyczą składania przez nich fałszywych zeznań na temat wydarzeń, jakie rozegrały się w domu ich syna. Podejrzani nie przyznali się do winy. Wobec nich zastosowano dozór policji – powiedział prokurator Bar.
Zbrodnia w Ciecierzynie. Co wiemy?
Na ślad dzieciobójstwa trafili pracownicy pomocy społecznej, których zaniepokoił brak dziecka w domu Aleksandry J., chociaż jej wygląd wskazywał, że była w ciąży. O swoich podejrzeniach powiadomili policję. W ubiegłą środę funkcjonariusze przeszukali dom Dawida W. Znaleziono tam zwłoki dziewczynki urodzonej 30 listopada tego roku i szczątki trójki innych dzieci, które przyszły na świat w ciągu ostatnich pięciu lat. Kobiecie przedstawiono zarzut zabójstwa swojej córki. Podejrzana przyznała się do winy, jednak odmówiła składania wyjaśnień.
Zbrodnia w Ciecierzynie. Na jaw wychodzą wstrząsające szczegóły [ZDJĘCIA]Dzień po aresztowaniu Aleksandry J. policja zatrzymała jej konkubenta. Dawid W. jest podejrzany o pomocnictwo w zabójstwie czworga dzieci, które miał z Aleksandrą J. Zdaniem prokuratury mężczyzna nie chciał mieć więcej dzieci z partnerką i wywierał na nią psychiczny nacisk, by zatajała fakt kolejnych ciąż i urodzenia dzieci. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Wobec Aleksandry J. i Dawida W. sąd zastosował areszt tymczasowy.
Sześcioletni syn Aleksandry J. i Dawida W. został umieszczony w placówce opiekuńczej. Rodzicom czworga zamordowanych niemowląt grozi kara dożywotniego więzienia, a dziadkom do ośmiu lat pozbawienia wolności.
RadioZET.pl/PAP/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET