Przebiegły plan Ziobry? Przyspieszone wybory, a potem odsunięcie Morawieckiego
Zbigniew Ziobro namawia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, aby na wiosnę odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne – pisze „Gazeta Wyborcza”. Decyzja PiS w tej sprawie ma zapaść w styczniu. W opisywanym przez gazetę politycznym scenariuszu Ziobry przewija się sojusz z Pawłem Kukizem i chęć odsunięcia od władzy Mateusza Morawieckiego.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Partia Ziobry namawia Jarosława Kaczyńskiego na przedterminowe wybory parlamentarne – pisze „Gazeta Wyborcza”. Miałyby się one odbyć przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Według Ziobry Zjednoczonej Prawicy nie uda się odnieść zdecydowanego zwycięstwa w wyborach europejskich, co negatywnie przełoży się na jesienne wybory do parlamentu krajowego. Dlatego, aby tego uniknąć, wybory do Sejmu i Senatu powinny odbyć się wcześniej.
PiS tworzy stronę internetową. Będą obserwować działania TrzaskowskiegoZgodnie z opisywaną przez „Gazetę Wyborczą” koncepcją Ziobry przedterminowe wybory parlamentarne miałyby się odbyć w marcu. Gdyby obozowi Zjednoczonej Prawicy udało się je wygrać, minister sprawiedliwości kreowałby się na ojca sukcesu. Zgodnie z informacjami gazety Ziobro liczy jednak na zdecydowanie więcej. W przypadku, gdyby PiS nie uzyskało w Sejmie samodzielnej większości, niezbędne okazałyby się głosy posłów Kukiz’15. Warunkiem takiego porozumienia miałoby być z kolei odsunięcie od władzy Mateusza Morawieckiego.
„Ziobryści boją się, że w marcu Trybunał Sprawiedliwości UE rozwali resztę ich zmian w sądownictwie. Kalkulują, że po czterech latach wszyscy będą pytali o bilans Ziobry i wyjdzie na jaw katastrofa. Jest jeszcze jedna sprawa: mają nadzieję, że po wygranych przedterminowych wyborach premierem nie będzie już Morawiecki, z którym Ziobro ostro walczy o wpływy” – czytamy.
Przypominamy, że Andrzej Duda może skrócić kadencję parlamentu, jeżeli w ciągu czterech miesięcy od złożenia w Sejmie projektu ustawy budżetowej nie zostanie ona uchwalona. Termin mija 27 stycznia.
PiS ma zdecydować o pomyśle przedterminowych wyborów w styczniu. „W ostatnich dwóch tygodniach wyszliśmy z paroma inicjatywami, np. wycofanie się z podwyżek cen prądu. Moim zdaniem uda nam się odbić, lecz musimy poczekać na styczniowe sondaże” – mówi rozmówca „GW”. „Pomogła nam też opozycja, czyli przejęcie przez PO części posłów Nowoczesnej i związane z tym problemy Koalicji Obywatelskiej” – dodaje.
Dzisiejszy gość Radia ZET, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, krytycznie odniósł się do pomysłu swojego szefa w sprawie przedterminowych wyborów parlamentarnych. „Ja nie jestem zwolennikiem takiego wariantu, myślę, że spokojnie powinniśmy przygotować się do kampanii wyborczej i pokazać te rzeczy, które udało się zrobić, bo pewnie niewiele osób wie, ale dwie trzecie nowych miejsc pracy w przemyśle w całej UE powstaje w tej chwili w Polsce” – mówił.
RadioZET.pl/GazetaWyborcza/BM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET