Absurd w Wielkopolsce. Dyrektorka "uwięziona" w pustej szkole. "Robię za sprzątaczkę"
Szkoła Podstawowa w Drożkach świeci pustkami. Nie ma ani uczniów, ani nauczycieli, ale pensja dyrektorki wpływa regularnie co miesiąc. Placówka formalnie wciąż istnieje, bo wielkopolski kurator oświaty w Poznaniu nie wyraził zgody na jej likwidację.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego kurator negatywnie zaopiniował likwidację szkoły w Drożkach.
- Jakie argumenty przedstawiono za likwidacją placówki.
- Co dzieje się z budynkiem szkoły i personelem od 1 września 2025 roku.
Problem z likwidacją szkoły w Drożkach
W lutym 2025 roku burmistrz Rychtala w powiecie kępińskim Adam Staszczyk wystąpił do wielkopolskiego kuratora oświaty w Poznaniu o zaopiniowanie planu likwidacji Szkoły Podstawowej w Drożkach z dniem 31 sierpnia. Samorząd argumentował, że siedem kilometrów dalej powstała nowoczesna siedziba Szkoły Podstawowej w Rychtalu przy ul. Osiedle 11, która miała przejąć uczniów.
Kurator wydał jednak opinię negatywną. Uznał, że w chwili podejmowania decyzji nowy budynek nie był jeszcze oddany do użytku, więc nie można było przesądzać o warunkach, jakie zastaną tam dzieci. – Trudno było ustalić w momencie wydawania opinii, jakie będą warunki nauki, wychowania i opieki dla uczniów z likwidowanej szkoły w Drożkach po ewentualnym przejściu do Szkoły Podstawowej w Rychtalu – poinformowała PAP Karolina Adamska, dyrektor Wydziału Wspierania Edukacji Kuratorium Oświaty w Poznaniu.
Burmistrz nie odpuścił i złożył zażalenie do Ministerstwa Edukacji. Resort uchylił decyzję kuratora w całości i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia, wskazując, że w opinii zabrakło analizy warunków nauki, opieki i zaplecza lokalowego zarówno w Drożkach, jak i w Rychtalu.
Szkoła stoi pusta, dyrektorka pobiera pensję
Tymczasem od 1 września 2025 r. szkoła w Drożkach stoi pusta. Choć formalnie nadal funkcjonuje, rodzice, mimo negatywnej opinii kuratora, zdecydowali się przenieść dzieci do nowej placówki. Nauczyciele otrzymali wypowiedzenia i odprawy, po czym znaleźli zatrudnienie w innych szkołach. Na barkach gminy pozostał jednak budynek i etat dyrektorki. – Musiała zostać na etacie, ponieważ placówka funkcjonuje w systemie prawnym – powiedział burmistrz.
Utrzymanie szkoły kosztuje rocznie 400 tys. zł. W tej kwocie, jak wyliczył włodarz, mieści się m.in. wynagrodzenie dyrektorki w wysokości ponad 8 tys. zł brutto miesięcznie oraz trzynaste pensje dla zwolnionych nauczycieli. Dyrektorka placówki Izabela Usarek przyznała, że "w pewien sposób" jest "uwięziona w szkole". – W tej chwili robię za sekretarkę i sprzątaczkę. Szkołę trzeba doglądać. Godziny dydaktyczne odpracowuję na świetlicy w Rychtalu – stwierdziła.
22 grudnia 2025 r. radni Gminy Rychtal ponownie przyjęli uchwałę o zamiarze likwidacji szkoły w Drożkach, tym razem z datą 31 sierpnia 2026 r. Jak zapowiedział Adam Staszczyk, wniosek w tej sprawie ma trafić do wielkopolskiego kuratora oświaty do końca lutego.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET