Aleksander B. zatrzymany w Polsce. Jest decyzja ws. naukowca z Rosji

2 min. czytania
12.01.2026 15:24
Obserwuj nas na Google

Rosyjski naukowiec Aleksandr B. pozostanie w tymczasowym areszcie do 4 marca - dowiedziało się Radio ZET.W ciągu kilku dni ma również zapaść decyzję ws. ewentualnej ekstradycji Rosjanina do Ukrainy. Tamtejsze władze ścigają go za zniszczenie stanowiska archeologicznego na Krymie.

Zatrzymany
fot. Bartosz Krupa/East News (zdjęcie poglądowe)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak długo Aleksander B. pozostanie w areszcie.
  • Dlaczego Ukrainie zależy na ekstradycji Aleksandra B.
  • Który sędzia zadecyduje ws. ekstradycji naukowca.

Aleksander B. dłużej w areszcie. Co z ekstradycją naukowca z Rosji?

Rosyjski naukowiec Aleksandr B. pozostanie w tymczasowym areszcie do 4 marca - dowiedziało się Radio ZET. Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył termin jego zatrzymania w areszcie, który upływał we wtorek 13 stycznia. W czwartek sąd zdecyduje o tym, czy wydać Rosjanina stronie ukraińskiej, która ściga go za zniszczenie stanowiska archeologicznego na Krymie.

Decyzję o ewentualnej dopuszczalności wydania naukowca ma podjąć sędzia Dariusz Łubowski, który uchylił Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego i został wyłączony od rozpoznawanie drugiego wniosku prokuratury w tej sprawie. Sędzia Łubowski jest kierownikiem Sekcji Postępowania Międzynarodowego wydziału karnego Sądu Okręgowego w Warszawie.

Redakcja poleca

4 grudnia Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała obywatela Federacji Rosyjskiej Aleksandra B., ściganego przez Ukrainę za prowadzenie wykopalisk archeologicznych na okupowanych przez Rosję terenach. Jak ustaliło Radio ZET, Rosjanin - który na co dzień związany jest ze słynnym muzeum Ermitaż w Sankt Petersburgu - miał dokonać zniszczeń obiektów dziedzictwa kulturowego krymskich Tatarów i dokonywać w tym obszarze kradzieży na dużą skalę. Zdaniem ukraińskich prokuratorów za to właśnie powinien zostać wydany służbom ich państwa. 

Źródło: Radio ZET/Marcin Friedrich

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET