Aleksander B. zatrzymany w Polsce. Jest decyzja ws. naukowca z Rosji
Rosyjski naukowiec Aleksandr B. pozostanie w tymczasowym areszcie do 4 marca - dowiedziało się Radio ZET.W ciągu kilku dni ma również zapaść decyzję ws. ewentualnej ekstradycji Rosjanina do Ukrainy. Tamtejsze władze ścigają go za zniszczenie stanowiska archeologicznego na Krymie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak długo Aleksander B. pozostanie w areszcie.
- Dlaczego Ukrainie zależy na ekstradycji Aleksandra B.
- Który sędzia zadecyduje ws. ekstradycji naukowca.
Aleksander B. dłużej w areszcie. Co z ekstradycją naukowca z Rosji?
Rosyjski naukowiec Aleksandr B. pozostanie w tymczasowym areszcie do 4 marca - dowiedziało się Radio ZET. Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył termin jego zatrzymania w areszcie, który upływał we wtorek 13 stycznia. W czwartek sąd zdecyduje o tym, czy wydać Rosjanina stronie ukraińskiej, która ściga go za zniszczenie stanowiska archeologicznego na Krymie.
Decyzję o ewentualnej dopuszczalności wydania naukowca ma podjąć sędzia Dariusz Łubowski, który uchylił Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego i został wyłączony od rozpoznawanie drugiego wniosku prokuratury w tej sprawie. Sędzia Łubowski jest kierownikiem Sekcji Postępowania Międzynarodowego wydziału karnego Sądu Okręgowego w Warszawie.
4 grudnia Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała obywatela Federacji Rosyjskiej Aleksandra B., ściganego przez Ukrainę za prowadzenie wykopalisk archeologicznych na okupowanych przez Rosję terenach. Jak ustaliło Radio ZET, Rosjanin - który na co dzień związany jest ze słynnym muzeum Ermitaż w Sankt Petersburgu - miał dokonać zniszczeń obiektów dziedzictwa kulturowego krymskich Tatarów i dokonywać w tym obszarze kradzieży na dużą skalę. Zdaniem ukraińskich prokuratorów za to właśnie powinien zostać wydany służbom ich państwa.
Źródło: Radio ZET/Marcin Friedrich
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET