Archeolodzy zacierają ręce, rowerzyści znaleźli skarb w Wiśle. "Nikt nie przypuszczał"
Sensacyjne znalezisko w Wiśle. W okolicach Łomianek Dolnych niedaleko Warszawy grupa rowerzystów natknęła się na pozostałości łodzi, której wiek jest szacowany na okres co najmniej potopu szwedzkiego.
- 4 zdjęć Zobacz galerię
Niezwykłe odkrycie w Wiśle pod Warszawą
Obiekt był obserwowany przez kilka ostatnich lat, ale dopiero teraz o jego istnieniu znalazcy zawiadomili Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Zdjęcia i informacje na temat znaleziska zgromadzili przedstawiciele Grupy Eksploracyjno-Poszukiwawczej Triglav. - Szkielet, wręgi, ale też inne elementy metalowe tej jednostki wskazują, że pochodzi ona co najmniej z okresu potopu szwedzkiego albo jest jeszcze starsza - powiedział Polskiej Agencji Prasowej Robert Wyrostkiewicz z Pogotowia Archeologicznego. Znalazcy udokumentowali m.in. kute hufnale, czyli potężne gwoździe wykuwane w tradycyjny sposób. Łódź była prawdopodobnie płaskodenną szkutą o jednym żaglu i służyła do transportu towarów.
W ocenie archeologa jednostka może mieć nawet 30 metrów długości. - Nie wiadomo, jak duża jej część pozostaje wbita w dno rzeki. Ta nieodsłonięta część może być najlepiej zachowana - ze względu na panujące w dnie warunki beztlenowe. Być może są szanse na znalezienie ładunku. Może transportowano na niej sól lub inne towary - stwierdził badacz.
Łódź z czasów potopu szwedzkiego?
Tego typu łodzie w czasie flauty, czyli bezwietrznej pogody, były napędzane ręcznie przez flisaków. Jak powiedział archeolog, na tak dużej łodzi mogło ich pracować nawet 20. Na razie przeprowadzenie przez archeologów wizji lokalnej na miejscu jest niemożliwe, ponieważ poziom Wisły się podniósł. - Trzeba teraz poczekać, aż woda znowu opadnie - zaznaczył Wyrostkiewicz. - Nikt nie przypuszczał, że mamy tak mało czasu. Na szczęście zaznaczyłem zabytek koordynatami GPS. Jeśli nie zabierze go fala wezbraniowa, wrócimy tam z ekspertami, żeby dokładnie wydatować tę wiślaną, dawną jednostkę pływającą – przekazał portalowi tvnwarszawa.pl Sławomir Kaliński, prezes Grupy Eksploracyjno-Poszukiwawczej Triglav – GEPST.
Źródło: Radio ZET/PAP/tvnwarszawa.pl