Atak na 12-latka. Sieć obiegło wstrząsające nagranie. „Zostawcie mnie”

2 min. czytania
20.05.2026 14:12
Obserwuj nas na Google

W Bytowie (woj. pomorskie) doszło do ataku na 12-latka. Na nagraniu, które obiegło sieć, widać, jak kobieta i mężczyzna napadli na chłopca na ulicy. Znamy wstępne ustalenia policji w tej sprawie.

Na zdjęciu grupa ludzi na parkingu, jeden z mężczyzn trzyma dziecko, w tle auta.
fot. Facebook.com/ibytow

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie okoliczności towarzyszyły napaści na 12-latka w Bytowie.
  • Co widać na nagraniu z napaści na chłopca.
  • Dlaczego policja zawnioskowała o ściganie napaści z urzędu.

Atak na 12-latka w Bytowie. Policja zabezpieczyła nagranie

Do napaści na 12-latka doszło w centrum Bytowa przy ulicy Szerokiej. Jako pierwszy o sprawie poinformował serwis ibytow.pl. Opublikował również film, na którym widać bulwersujące sceny. Jak przekazał nam Dawid Łaszcz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bytowie, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o ataku na chłopca w poniedziałek, 18 maja. - Nasi policjanci pojechali na miejsce, wylegitymowali małoletniego oraz ustalili świadków, a także świadka, który przekazał nam nagranie tego ataku - mówi portalowi RadioZET.pl policjant.

Na wideo, który obiegło sieć, widać dwoje dorosłych, którzy napadli na nastolatka. Najpierw dziecko miał zaatakować mężczyzna. Zgodnie z relacją świadka kobieta miała uderzyć chłopca w twarz co najmniej dwa razy. Następnie mężczyzna zaczął spuszczać powietrze z roweru 12-latka.

Redakcja poleca

- Lola, szybko, biją chłopczyka. Ten gościu to jest patus. Wiesz, jak on się rzucał? Ona też i go bić zaczęła - słyszymy na nagraniu. - Ale bym tam poszła, gdybym była ubrana - odpowiada druga z kobiet. W tle słychać krzyk 12-latka „zostawcie mnie”. Na napaść zareagowali przechodnie, a ostatecznie wezwano policję.

Na miejscu zdarzenia pojawiła się też matka chłopca. - Kolejnego dnia złożyła zawiadomienie w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej 12-latka - mówi nam Dawid Łaszcz. Jak dodał, jest to tryb prywatnoskargowy, ale z uwagi na okoliczności zdarzenia policjanci zawnioskowali do prokuratury o objęcie tego czynu ściganiem z urzędu. - Wniosek jeszcze nie został rozpoznany, akta sprawy są w prokuraturze — podsumowuje rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bytowie.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET