Atak na ratowników medycznych. 35-latek "uderzał pięścią w głowę, kopał po nogach"
Policjanci zatrzymali 35-letniego mieszkańca powiatu siemiatyckiego, który zaatakował ratowników medycznych udzielających mu pomocy. Mężczyzna miał przy sobie narkotyki i był pijany. "Kiedy wytrzeźwieje, usłyszy zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności funkcjonariuszy publicznych oraz posiadania substancji psychotropowych" - przekazała policja.
- W środę policja poinformowała o ataku na ratowników medycznych, do którego doszło w gminie Drohiczyn (woj. podlaskie)
- Agresor był pijany, dodatkowo miał przy sobie narkotyki. Odpowie przed sądem
- To kolejny taki incydent, do którego doszło w tym tygodniu - w poniedziałek 46-latek pod wpływem alkoholu zaatakował ratownika medycznego w Gdyni
Atak na ratowników medycznych. Mężczyzna odpowie przed sądem
Siemiatyccy policjanci otrzymali informację, że w jednej z miejscowości w gminie Drohiczyn (woj. podlaskie) mężczyzna zaatakował załogę ratownictwa medycznego. Już w trakcie dojazdu na miejsce zdarzenia funkcjonariusze zauważyli szarpiącego się z ratownikami medycznymi napastnika. Agresor był nietrzeźwy, z badania alkomatem wynikło, że miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Policjanci ustalili, że Zespół Ratownictwa Medycznego został skierowany do nietrzeźwego mężczyzny leżącego przy posesji.
"Kiedy ratownicy próbowali udzielić mu pomocy, 35-latek zaczął wyzywać mężczyzn i stał się agresywny. Zaatakował obu. Jednego z nich uderzył pięścią w głowę, a drugiego kopał po nogach. Napastnik trafił do policyjnego aresztu" - przekazała w środę policja w zamieszczonym komunikacie. Gdy mężczyzna wytrzeźwieje, usłyszy zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych oraz posiadania substancji psychotropowych. Za te przestępstwa grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Ataki na ratowników nasilają się, ministerstwo reaguje
To kolejny tego typu incydent w ostatnich dniach. Jak poinformował Maciej Bąk, dziennikarz Radia ZET, w poniedziałek 46-latek pod wpływem alkoholu zaatakował ratownika medycznego wózkiem inwalidzkim w Gdyni. - Mężczyzna mający 1,5 promila alkoholu w poniedziałek trafił na SOR do szpitala miejskiego. Tam, gdy był przewożony wózkiem inwalidzkim, nagle wstał, chwycił go w ręce i rzucił nim w ratownika, a potem jeszcze go kopnął. Policja ma już gotowy wniosek o ukaranie, skieruje go wkrótce do sądu - poinformował Maciej Bąk.
Krajem wstrząsnęła również informacja ze stycznia 2025 roku. Wówczas podczas imprezy na jednym z siedleckich osiedli 59-letni mężczyzna wezwał pogotowie, twierdząc, że ma problemy z oddychaniem. Według sąsiadów mężczyzna miał rozciętą głowę. Po chwili złapał za dwa noże i dźgnął ratownika. Niestety mężczyzna zmarł na skutek odniesionych obrażeń. W związku z tragedią 31 stycznia odbyło się spotkanie zespołu złożonego z przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Administracji i Spraw Wewnętrznych, Policji oraz reprezentacji ratowników medycznych. "Celem zespołu jest opracowanie rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo ratowników medycznych, m.in. w oparciu o postulaty ich środowiska" - przekazano wówczas na oficjalnej stronie rządowej.
Zespół podjął decyzję m.in. o zakupie kamizelek nożoodpornych dla członków zespołów ratownictwa medycznego, organizacji szkoleń samoobrony prowadzonych przez policję i podjęciu kroków legislacyjnych w zakresie wsparcia psychologicznego dla ratowników medycznych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET