`

Awantura w drodze na Giewont. Szokujące okoliczności wyszły na jaw

2 min. czytania
17.07.2023 13:20
Obserwuj nas na Google

Zakopiańscy policjanci ustalają okoliczności awantury na Giewoncie z niedzieli. Jeden z turystów został zaatakowany gazem łzawiącym. Świadkowie przekazali reporterowi Radia ZET, że do bójki doszło po tym, jak poszkodowany puszczał na szlaku głośną muzykę z mobilnego głośnika.

Awantura na Giewoncie
fot. Damian KLAMKA/East News, screen: Oleg Marusic/REPORTER

Na miejsce w masywie Giewontu skierowano śmigłowiec TOPR, który wykorzystywano w tym czasie z powodu innego zdarzenia. Jak podał tvn24.pl, z helikoptera w rejonie Wyżni Kondrackiej desantował się jeden ratownik, który pomógł osobie poszkodowanej. Ranny mężczyzna został później przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Zakopanem.

Awantura na Giewoncie. Gaz pieprzowy poszedł w ruch, szokujące okoliczności

Do zaatakowanego turysty wezwano też policję. Nie podjęto decyzji o wszczęciu śledztwa. Jak ustalił reporter Radia ZET Przemek Taranek, z relacji świadków wynika, że poszkodowany 37-latek wszedł na szczyt z mobilnym głośnikiem, tzw. boomboxem, z którego puszczał głośno muzykę. Kiedy jedna z turystek zwróciła mu uwagę i poprosiła o wyłączenie głośnika, zareagował agresywnie.

Redakcja poleca

Wtedy w obronie kobiety stanął inny mężczyzna, który obezwładnił agresora przy użyciu gazu łzawiącego. Poszkodowany trafił do szpitala, ale nie chciał potem rozmawiać z policjantami. - Po udzieleniu pierwszej pomocy 37-letniemu turyście policjanci chcieli się dowiedzieć, co się wydarzyło. Niestety, mężczyzna nie współpracował z policjantami, nic nie wyjaśniał - powiedział Radiu ZET Roman Wieczorek z zakopiańskiej policji.

Mundurowi wciąż szukają świadków zdarzenia. Jak ustaliło Radio ZET, jeszcze w niedzielę wieczorem do zakopiańskiej komendy zgłosiła się turystka, która zwracała uwagę mężczyźnie z boomboxem.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET