`

Agnieszka została zgwałcona i skatowana pod blokiem, nie przeżyła. Nowe fakty po 20 latach

2 min. czytania
10.11.2022 12:59
Obserwuj nas na Google

Agnieszka D. wracała wieczorem do domu, gdy została zaatakowana na osiedlu w Białymstoku. Sprawca, 22-latek, zgwałcił i skatował 30-latkę, która zmarła w szpitalu na skutek odniesionych ran. Mężczyzna na 20 lat uciekł organom ścigania, ale został schwytany w Wielkiej Brytanii. Do sądu skierowano właśnie akt oskarżenia. W ujęciu sprawcy zbrodni pomogła praca Archiwum X.

Agnieszka D.
fot. JACEK BORON/REPORTER/materiały policyjne

Tragedia wydarzyła się w sierpniu 2001 roku. Agnieszka D., szanowana pielęgniarka, odprowadziła kuzynkę na przystanek autobusowy. Gdy wracała wieczorem do domu, została zaatakowana na białostockim osiedlu Sienkiewicza. Sprawca dusił ją, ręce skrępował częściami garderoby i próbował zakneblować. Kobieta została znaleziona naga i nieprzytomna w krzakach. Makabrycznego odkrycia dokonała spacerująca z psem sąsiadka.

Gwałt i zabójstwo pielęgniarki w Białymstoku

Zgwałcona i skatowana 30-latka po kilku miesiącach zmarła w szpitalu na skutek odniesionych obrażeń. Jednak napastnik pozostał nieuchwytny. Aż na 20 lat. W 2020 roku do sprawy powrócili policjanci zajmujący się trudnymi, nierozwikłanymi dotąd sprawami kryminalnymi z tzw. Archiwum X i Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. Podlaska policja opublikowała też wtedy komunikat po sporządzeniu portretu pamięciowego potencjalnego podejrzanego.

Redakcja poleca

Według świadków był to szczupły mężczyzna o pociągłej twarzy i ciemnych włosach, najprawdopodobniej w wieku podobnym do ofiary, wzrostu ok. 170 cm. W dniu zbrodni ubrany był w kremową koszulkę polo i ciemne spodnie. Policja prosiła o pomoc w ustaleniu tożsamości poszukiwanego, publikowała portrety pamięciowe, uwzględniając progresję wiekową.

W czerwcu 2021 roku podejrzany został zatrzymany w Wielkiej Brytanii. Przez kilkanaście lat mieszkał w pobliżu Manchesteru. Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Białymstoku przez miejscowy sąd okręgowy został wydany nakaz jego aresztowania. Rozpoczęła się wówczas procedura przekazania mężczyzny do Polski. Ostatecznie pod koniec lutego usłyszał zarzuty gwałtu, zabójstwa i rozboju. Grozi mu dożywocie.

Akt oskarżenia dla sprawcy. Głównym dowodem DNA

Prokuratura zakończyła właśnie śledztwo i skierowała do Sądu Okręgowego w Białymstoku akt oskarżenia. - Oskarżony nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień - poinformowała we wtorek prokurator Agnieszka Kalisz-Kapelko, która prowadziła to śledztwo.

Przyznała, że nowe światło rzuciły na sprawę dowody, które były możliwe do pozyskania dzięki rozwojowi technik kryminalistycznych. Udało się bowiem ponownie przebadać odzież ofiary, dokonać pełnego profilowania genetycznego, a uzyskane wyniki badań DNA - porównać z bazą danych osób notowanych za przestępstwa. Wyniki były zgodne z danymi osoby notowanej w Wielkiej Brytanii. Tak doszło do zatrzymania.

Według ustaleń śledztwa wybór ofiary był przypadkowy, oskarżony nie był w kręgu znajomych zamordowanej kobiety i w śledztwie prowadzonym tuż po zbrodni - nie było go wśród osób podejrzewanych. - To typowa sprawa z Archiwum X, nad którą przez cały czas pracowali policjanci. Taka naprawdę była wciąż, przez tych 20 lat, analizowana, sprawdzane były kolejne osoby podejrzewane o sprawstwo [...]. Było to kilkadziesiąt, a może nawet ponad sto osób - dodała prokurator.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Robert Fiłończuk/fakt.pl/se.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET