Biskup tarnowski Andrzej J. przed sądem. To pierwszy taki proces w Polsce

2 min. czytania
18.02.2026 07:37
Obserwuj nas na Google

Przed Sądem Rejonowym w Tarnowie ma rozpocząć się proces biskupa tarnowskiego Andrzeja J., oskarżonego o zbyt późne zawiadomienie organów ścigania o przypadkach wykorzystywania seksualnego małoletnich przez dwóch księży z jego diecezji. To pierwsze w Polsce postępowanie karne przeciwko biskupowi dotyczące obowiązku zgłaszania takich przestępstw.

biskup andrzej j.
fot. TADEUSZ KONIARZ /REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty postawiono biskupowi Andrzejowi J.
  • Dlaczego rozważano zmianę miejsca procesu biskupa Andrzeja J.
  • Dlaczego sprawa biskupa Andrzeja J. ma charakter precedensowy

Proces biskupa tarnowskiego Andrzeja J.

Prokuratura zarzuca biskupowi Andrzejowi J., że nie powiadomił niezwłocznie policji lub prokuratury o czynach pedofilskich popełnionych przez księży Stanisława P. i Tomasza K., mimo że miał wiarygodne informacje o przestępstwach. Akt oskarżenia trafił do sądu w 2024 roku, a sprawa dotyczy naruszenia ustawowego obowiązku zgłaszania przestępstw wobec dzieci poniżej 15. roku życia.

Przez długi czas nie było jasne, gdzie proces się odbędzie. Tarnowski sąd wystąpił do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy do innego sądu, argumentując możliwym brakiem bezstronności z powodu osobistych relacji sędziów z biskupem. Sąd Najwyższy odrzucił jednak ten wniosek, uznając, że ewentualne wyłączenie może dotyczyć konkretnego sędziego, a nie całej instytucji.

Redakcja poleca

Sprawa księży: Stanisława P. i Tomasza K.

Postępowanie było kilkukrotnie przekładane, m.in. z powodu choroby sędziego, a ostatecznie sprawę przydzielono nowej referentce. Pod koniec 2025 roku na posiedzeniu przygotowawczym wyznaczono nowy termin rozpoczęcia procesu. Równolegle toczyły się lub toczą osobne postępowania karne dotyczące samych księży.

Podstawą zarzutów dotyczących niepowiadomienia organów ścigania przez władze kościelne były postępowania dotyczące molestowania małoletnich przez dwóch kapłanów. Sprawa ks. Stanisława P. została w 2022 roku umorzona ze względu na przedawnienie karalności. Natomiast w przypadku ks. Tomasza K. tarnowska prokuratura w grudniu 2024 r. skierowała do Sądu Rejonowego w Nowym Sączu akt oskarżenia. W obu przypadkach kwestię zgłaszania tych nadużyć wyłączono do osobnego postępowania, dotyczącego zwierzchnika kapłanów.

Sprawa ma charakter precedensowy

Kuria Diecezjalna w Tarnowie utrzymuje, że działała zgodnie z zasadą "zero tolerancji" i informowała zarówno władze kościelne, jak i państwowe. Według jej stanowiska w sprawie ks. Stanisława P. zawiadomienie organów ścigania nastąpiło po zakończeniu postępowania kanonicznego, a w przypadku ks. Tomasza K. – niezwłocznie po uzyskaniu informacji o czynach.

Prokuratura ocenia jednak, że zgłoszenia nastąpiły zbyt późno, ponieważ Kościół miał wcześniej wiarygodne dane o przestępstwach. Sprawa ma charakter precedensowy, ponieważ po raz pierwszy w Polsce sąd oceni, czy biskup ponosi odpowiedzialność karną za opóźnione zgłoszenie czynów pedofilskich, które – zgodnie z przepisami obowiązującymi od 2017 roku – muszą być niezwłocznie zgłaszane organom ścigania.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET