Blady strach padł na studentki w Bydgoszczy. Chodzi o akademik. "Popłakałam się"

2 min. czytania
25.03.2024 16:33
Obserwuj nas na Google

O kąpieli w tym akademiku studentki mówią jak o traumatycznym przeżyciu. Wszystko przez łazienkę, której nie da się zamknąć. Prywatność zapewnia jedynie prześwitująca zasłona. Władze uczelni przekonują, że nigdy nie otrzymały żadnej skargi w tej sprawie.

Dom Studenta nr 2 w Bydgoszczy
fot. Google Street View

Problem dotyczy m.in. Domu Studenta nr 2, należącego do Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Nie ma tam możliwości zamknięcia łazienki od wewnątrz, a prysznice ulokowane są tuż przy drzwiach. Studenci mogą liczyć jedynie na prześwitującą zasłonę. "Szczególnie mocno akcentują tę sytuację młode kobiety, które opowiadają, że z tak banalnej czynności jak branie kąpieli powstaje wydarzenie dla nich niemal traumatyczne" - opisuje sprawę "Express Bydgoski".

Redakcja poleca

Kłopotliwe łazienki w akademiku w Bydgoszczy. "Chodziłyśmy się kąpać parami"

- Kiedy dowiedziałam się, że będę mieszkać w akademiku z taką łazienką, popłakałam się - powiedziała "Expressowi Bydgoskiemu" mieszkająca w akademiku Olga, studentka UKW. Jej współlokatorka, Julia, dodawała: - To nie jest przyjemne, gdy nagle za zasłonką pojawia się obcy człowiek, a ty nie możesz w żaden sposób zareagować. Na pierwszym roku chodziłyśmy się kąpać… parami. Gdy jedna z nas brała prysznic, druga stała za firanką i tak się pilnowałyśmy.

Do podobnych sytuacji ma dochodzić także w pozostałych akademikach przy ul. Łużyckiej, z wyjątkiem jednego. Dom Studenta nr 1 został bowiem w zeszłym roku wyremontowany. O trudnościach w pozostałych władze uczelni jednak nie słyszały. I podkreślają, że dokładnie w taki sposób akademikowe łazienki funkcjonują od lat.

- Jesteśmy zaskoczeni takim głosem, bo do władz uczelni i opiekunów akademików nigdy nie wpłynęła żadna skarga dotycząca tego typu spraw. Funkcjonująca do 1 października 2023 roku Rada Mieszkańców nigdy nie zgłaszała zastrzeżeń do pryszniców i toalet. Samorząd Studencki UKW, jak i mieszkańcy naszych Domów Studenta, również nie sygnalizowali takich trudności. Trudno więc wprowadzić jakieś zmiany, skoro studenci nie zgłaszają nam problemów. Układ pokojów i łazienek jest taki, że z jednej łazienki korzystają mieszkańcy czterech pokojów. Takie rozwiązanie funkcjonuje od lat i nigdy nie zostało uznane za naruszenie prywatności - komentuje dla "Expressu Bydgoskiego" Sebastian Nowak, rzecznik UKW.

Źródło: Radio ZET / Express Bydgoski

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET