Ojciec nie żyje, dzieci i matka w szpitalu. Rodzinna tragedia na torach
Na przejeździe kolejowym w Borkowicach doszło do zderzenia pociągu z samochodem osobowym. Na miejscu zginął kierowca samochodu osobowego. To 35-letni ojciec czwórki dzieci, która została poszkodowana w wypadku. Autem podróżowała także żona mężczyzny. Cała rodzina pochodzi z Niemiec.
Pod Koszalinem pociąg Intercity relacji Kołobrzeg - Kraków zderzył się z mercedesem, którym jechała 6-osobowa rodzina z Niemiec. Do tragedii doszło w środę 5 lipca około godziny 21 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Borkowicach.
Na miejscu pracowało siedem zastępów straży pożarnej oraz sześć zespołów ratownictwa medycznego. Do akcji ratunkowej wysłano również śmigłowce LPR. Kierowca zmarł na miejscu wypadku. Czworo dzieci i kobieta zostało zabranych do szpitala. W pociągu, jak informowała oficer prasowa KMP w Koszalinie nadkom. Monika Kosiec, było ok. 100 pasażerów. Nikt nie odniósł obrażeń.
Borkowice. Ojciec nie żyje, matka i dzieci w szpitalu
Jak ustalił "Super Express", ofiara wypadku to 35-letni ojciec rodziny z Niemiec. 34-letnia kobieta z urazem kręgosłupa została przetransportowana do szpitala w Koszalinie.
– 11-letnia dziewczynka trafiła do placówki z obrażeniami głowy. Jej stan jest ciężki. W aucie była też jej 9-letnia siostra z ogólnymi potłuczeniami, a także 2-letni chłopiec i czteromiesięczne dziecko. Ich życiu nic nie zagraża – powiedziała w rozmowie z "SE" nadkom. Kosiec. Pochodząca z Niemiec rodzina była w drodze do krewnych mieszkających w Polsce. "Do celu mieli zaledwie dwa kilometry" – podał "Super Express".