Brutalne morderstwo na UW. Mieszko R. nie zostanie skazany?
Sprawa brutalnego ataku na UW wchodzi w kluczową fazę. Biegli psychiatrzy są zgodni – Mieszko R. w chwili popełniania czynu był niepoczytalny. Oznacza to, że proces o morderstwo portierki może zakończyć się umorzeniem i przymusową internacją w placówce medycznej. Obrońcy podkreślają, że w takim scenariuszu mężczyzna nie trafi do słynnego „ośrodka dla bestii”. Dlaczego?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie sąd podjął decyzje dotyczące aresztu Mieszka R.
- Dlaczego prokuratura złożyła wniosek o uznanie Mieszka R. za niepoczytalnego.
- Co oznaczałoby uznanie Mieszka R. za niepoczytalnego przez sąd.
- Które przesłanki wykluczają umieszczenie Mieszka R. w ośrodku w Gostyninie.
Brutalne zabójstwo na UW. Co dalej z Mieszkiem R.?
Wracamy do sprawy Mieszka R., byłego studenta prawa, który podejrzewany jest o brutalne morderstwo na Uniwersytecie Warszawskim. 22-latek w maju 2025 roku miał zabić 53-letnią portierkę pracującą na uczelni oraz ciężko ranić strażnika. Sąd zdecydował o przedłużeniu aresztu wobec mężczyzny na kolejne trzy miesiące.
Kolejny krok to decyzja sądu w sprawie uznania Mieszka R. za niepoczytalnego i umorzenie sprawy. Taki wniosek - po opinii biegłych - złożyła prokuratura. Z ustaleń Radia ZET wynika, że ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie maksymalnie do września tego roku.
Najpierw wysłuchanie biegłych, później decyzja sądu
Przed ostateczną decyzją sądu, wysłuchani muszą zostać biegli. - Na obecnym etapie oczywiście nie możemy być niczego pewni. Są dwie opinie w sprawie - główna i uzupełniająca, wskazująca bardzo konkretnie na niepoczytalność, ale sąd nie jest związany opinią biegłych - mówi Radiu ZET obrońca Mieszka R. mecenas Paweł Gołębiewski.
- W związku z mocno kategorycznymi opiniami, przychylałbym się do tego, że sąd zdecyduje o umorzeniu postępowania wobec niepoczytalności, ale tak jak powiedziałem - sąd rozważa, sąd weryfikuje, więc pewności nigdy nie ma - dodaje.
Prokuratura chce, aby Mieszko R. został umieszczony w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym. - Co pół roku weryfikowany będzie jego stan zdrowia i to, czy stanowi zagrożenie dla społeczeństwa. Oczywiście to, jak długo te okresy będą się powtarzały, zależy tylko od decyzji specjalistów, którzy będą to oceniali na wniosek sądu - wyjaśnia Paweł Gołębiewski.
Mieszko R. nie trafi do „ośrodka dla bestii"
W takim przypadku - w świetle prawa - Mieszko R. nie zostałby skazany, a to oznacza, że nie trafiłby do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, zwanym potocznie „ośrodkiem dla bestii".
- Trzy przesłanki łączne, które są w tzw. ustawie o bestiach zakładają przede wszystkim skazanie sprawcy. Tu takiego skazania nie będzie. Więc w myśl przepisów prawa Mieszko R. nie powinien trafić do Gostynina - ocenia mecenas Gołębiewski.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET