Budapeszt chce zyskać na czasie? Sprawa Marcina Romanowskiego może być wykorzystana przez Orbana

2 min. czytania
22.01.2025 13:59
Obserwuj nas na Google

Co dalej z przekazaniem Polsce Marcina Romanowskiego? Jak relacjonuje reporterka Radia ZET Karolina Olszewska-Merk, polska strona wyczerpała na ten moment wszystkie dostępne możliwości i nie ma teraz żadnego ruchu. Jak mówi wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha, Budapeszt stara się zyskać na czasie.

Co dalej z przekazaniem Marcina Romanowskiego?
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER
  • Węgry poinformowały, że sprawa przekazania Polsce Marcina Romanowskiego będzie rozpatrywana przez właściwy dla tej sprawy sąd
  • Zdaniem Arkadiusza Myrchy, Budapeszt gra w tej sprawie na czas
  • Wiceminister sprawiedliwości w rozmowie z Radiem ZET nie wyklucza, że tę sprawę będzie chciał wykorzystać Viktor Orban

Co dalej z przekazaniem Marcina Romanowskiego?

Rzeczniczka Prokuratory Generalnej prok. Anna Adamiak poinformowała, że według przekazanych przez Węgrów informacji sprawa ewentualnego przekazania Marcina Romanowskiego do Polski na podstawie ENA trafiła do Sądu Metropolitalnego dla Budapesztu - właściwego do rozpatrywania takich spraw - który rozpatrzy ją w pierwszej instancji. A to oznacza, że żaden przełom w tej sprawie nie nastąpił.

Jak na ten wybieg służb Budapesztu patrzy wymiar sprawiedliwości w Warszawie? Jak relacjonuje reporterka Radia ZET Karolina Olszewska – Merk, strona polska na tym etapie nie ma żadnego ruchu. Bo zrobiła w tej sprawie wszystko, a teraz pozostaje czekać na rozwój wypadków.

Redakcja poleca

- Obserwujemy teraz próbę przerzucania tematu między węgierskimi instytucjami – powiedział w rozmowie z Radiem ZET wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha. Jego zdaniem Budapeszt chce zyskać na czasie, a premier Orban być może będzie chciał tę sytuację wykorzystywać politycznie.

Marcin Romanowski jest podejrzany w sprawie Funduszu Sprawiedliwości

Były wiceminister sprawiedliwości, poseł PiS, Marcin Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Przestępstwa Romanowskiego miały polegać m.in. "na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości". Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych.

Zarzuty dotyczą również przywłaszczenia pieniędzy w łącznej kwocie ponad 107 mln złotych oraz usiłowania przywłaszczenia pieniędzy w kwocie ponad 58 mln złotych. 9 grudnia Sąd Okręgowy w Warszawie poinformował o wydaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec tego polityka.

Udzielenie mu azylu przez Węgry wywołało napięcie pomiędzy Warszawą i Budapesztem. Bodnar zapowiadał już wcześniej, że, mimo azylu dla Romanowskiego, będzie kontynuowana procedura Europejskiego Nakazu Aresztowania i prokuratura będzie podejmowała wszelkie możliwe działania, które są wynikiem zastosowania ENA.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET