Burza w sieci ws. "niepracującej matki dzieci". Ostra reakcja premiera

2 min. czytania
18.05.2023 19:23
Obserwuj nas na Google

Niech Pan nie obraża kobiet, które w pocie czoła pracują, wychowując dzieci – tak premier Mateusz Morawiecki odpowiedział na stwierdzenie działacza Nowoczesnej Michała Przybylaka, że "niepracująca matka trojga dzieci" w przyszłym roku może dostać ze świadczeń od państwa więcej pieniędzy, niż zarobi w pracy np. początkujący nauczyciel.

Morawiecki o krytyce 800 plus
fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER, screen: Twitter.com

Mateusz Morawiecki odniósł się do komentarza Michała Przybylaka z wielkopolskich struktur Nowoczesnej. Lokalny działacz napisał na Twitterze, że "niepracująca matka trójki dzieci w przyszłym roku dostanie od państwa z różnych programów od 3552 do 3866 zł, czyli więcej pieniędzy niż początkujący nauczyciel, urzędnik czy pracownik socjalny za prace".

W dalszej części podkreślił, że "wsparcie bez pracy nie powinno być większe niż wartość pracy!". W kolejnym wpisie Przybylak zaznaczał, że wziął pod uwagę trzykrotność planowanego przez PiS 800 plus, jedno świadczenie RKO (na drugie i kolejne dzieci między 1. a 3. rokiem życia), czy świadczenie (zasiłek) rodzinne.

Morawiecki reaguje ws. "niepracującej matki trojga dzieci". Ostre słowa

Na wpis działacza Nowoczesnej na Twitterze odpowiedziało wielu polityków, w tym sam premier. Morawiecki nie przebierał w słowach w odniesieniu do krytyka zwiększania wydatków socjalnych.

Redakcja poleca

"Proszę Pana, po to mamy dwoje uszu i jedne usta, abyśmy dwa razy tyle słuchali, co mówili. Niech Pan nie obraża kobiet, które w pocie czoła pracują, wychowując dzieci. Nigdy nie jest za późno na lekcje szacunku i pokory" - napisał Morawiecki.

W reakcji na krytykę Przybylak zapewnił, że szanuje pracę matek przy wychowaniu dzieci, ale "równie mocno szanuje pracę zawodową Polaków" i uważa, że "ich wynagrodzenie powinno być godne, wyższe niż świadczenia socjalne".

RadioZET.pl/Twitter.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET