`

Spór o nowe uprawnienia pielęgniarek. „Jak daleko chcemy przesunąć te granice?”

3 min. czytania
14.10.2026 17:18
Obserwuj nas na Google

Pielęgniarki mają udzielać porad infekcyjnych i przepisywać więcej leków, w tym dodatkowy antybiotyk. Propozycje Ministerstwa Zdrowia wywołały spór między samorządem lekarskim a pielęgniarskim. - Pielęgniarki i położne nie pretendują do tego, aby zostać lekarzem - odpowiada na zarzuty NIL-u w rozmowie z Radiem ZET dr n. med. Andrzej Tytuła, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Na zdjęciu pielęgniarka pobiera krew od pacjentki w jasnym pomieszczeniu szpitalnym.
fot. Marian Zubrzycki/Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nowe uprawnienia mają zyskać pielęgniarki.
  • Dlaczego samorząd lekarski krytykuje proponowane zmiany.
  • Jak na zastrzeżenia odpowiada samorząd pielęgniarek i położnych.
  • Jakie leki pielęgniarki i położne mogą już przepisywać.

Samorząd lekarski krytykuje rozszerzenie uprawnień pielęgniarek

Ministerstwo Zdrowia pracuje nad wprowadzeniem porady infekcyjnej pielęgniarki oraz planuje rozszerzyć wykaz leków, które uprawnione pielęgniarki mogą samodzielnie ordynować. Do listy doszłyby takie preparaty jak m.in. oseltamiwir stosowany w leczeniu grypy, leki rozrzedzające wydzielinę i antybiotyk cefadroksyl, zlecany wyłącznie w przypadku uczulenia pacjenta na fenoksymetylopenicylinę. Projekt przewiduje też możliwość podawania lidokainy w roztworze do wstrzykiwań w leczeniu ran.

Resort zdrowia uzasadnia zmiany potrzebą zwiększenia dostępności świadczeń i lepszego wykorzystania kompetencji pielęgniarek. Samorząd lekarski krytycznie ocenia jednak proponowany zakres nowych uprawnień.

- Intencje wprowadzenia takich rozwiązań wydają się zrozumiałe i dobre. W teorii ma to zwiększyć dostępność do świadczeń, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach - komentuje w rozmowie z Radiem ZET Piotr Pisula, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej. - Pytanie brzmi, czy przychodnie nie będą przekierowywać większości pacjentów na porady infekcyjne realizowane przez pielęgniarki i czy nie ograniczy to dostępu do lekarza - mówi. 

- Możemy się w ramach ochrony zdrowia wymieniać zadaniami. Zarówno pielęgniarka, jak i lekarz może użyć leku do miejscowego znieczulenia rany, jeśli ma do tego kompetencje i doświadczenie. Pytanie jednak, jaka jest koncepcja tych zmian. Dzisiaj wydaje się, że zwiększamy kompetencje pielęgniarek, żeby wypełnić luki tam, gdzie brakuje lekarzy. Niestety nie ma jednej spójnej wizji tego, jak to wszystko ma być zorganizowane. Ten ruch ma niby prowadzić do zaawansowanej praktyki pielęgniarskiej, ale nie jest częścią większego planu. Jest próbą odpowiedzi na doraźny problem i trudno przewidzieć, jakie będą tego skutki - ocenia.

Redakcja poleca

"Pielęgniarki i położne nie pretendują do tego, aby zostać lekarzem"

Na zastrzeżenia samorządu lekarskiego odpowiada w rozmowie z Radiem ZET dr n. med. Andrzej Tytuła, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

- Bardzo się cieszymy, że Ministerstwo Zdrowia wydaje wszelkie akty prawne dotyczące rozszerzenia kompetencji zawodowych pielęgniarek i położnych. To tylko świadczy o tym, że w końcu będą w pełni wykorzystane kompetencje, które pielęgniarki i położne nabywają w toku kształcenia przeddyplomowego i podyplomowego - mówi. 

- Jesteśmy zdumieni i zarazem zaniepokojeni, że nasi koledzy z Naczelnej Rady Lekarskiej negatywnie opiniują wszystkie przedstawiane projekty. Myślę, że jest jakieś niezrozumienie tematu, dlatego że pielęgniarki i położne nie pretendują do tego, aby zostać lekarzem - podkreśla. - Tu chodzi tylko i wyłącznie o dwie najważniejsze rzeczy: wykorzystanie w pełni kompetencji pielęgniarek i położnych oraz wzmocnienie systemu, który już jest niewydolny. Proszę zobaczyć, jaki jest długi czas oczekiwania na przyjęcie pacjenta. To właśnie tam pielęgniarki, w ramach swoich kompetencji, miałyby pomóc rozładować te kolejki, żeby pacjenci nie czekali.

Proponowane zmiany miałyby m.in. pozwolić pielęgniarkom lepiej wykorzystać kompetencje w leczeniu ran. 

- Przecież to pielęgniarki zajmują się przede wszystkim leczeniem ran i wszyscy lekarze, którzy z nimi współpracują, to potwierdzają. Są bardzo cierpliwe, dokładne i mają ogromną wiedzę i doświadczenie. To w dużej mierze dzięki ich umiejętnościom wielu pacjentów ze stopą cukrzycową unika amputacji - podkreśla wiceprezes NRPiP.

Nie przegap

Pielęgniarki i położne mogą już przepisywać część leków

Uprawnione pielęgniarki i położne już dziś mogą samodzielnie ordynować określone leki. Obecny wykaz obejmuje 19 grup leków, w tym wybrane antybiotyki, leki przeciwbólowe i przeciwwymiotne. Na liście znajdują się m.in. fenoksymetylopenicylina stosowana w chorobach gardła, amoksycylina w chorobach ucha i zatok oraz wybrane leki na zakażenia dróg moczowych. Katalog obejmuje także określone leki przeciwwymiotne, przeciwbólowe, przeciwpasożytnicze i rozszerzające oskrzela oraz preparaty stosowane miejscowo w leczeniu trudno gojących się ran i oparzeń. Uprawnienia dotyczą konkretnych substancji wymienionych w rozporządzeniu. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET