Do tragedii w Busku-Zdroju w woj. świętokrzyskim doszło w środę (18.10) rano. Służby ratunkowe otrzymały wezwanie do nieprzytomnego mężczyzny przy ulicy Waryńskiego. Ratownicy rozpoczęli reanimację. Niestety, jego życia nie udało się uratować. Przybyły na miejsce zdarzenia lekarz stwierdził zgon.
Busko-Zdrój. 30-latek zmarł na placu budowy
Okoliczności zdarzenia bada policja. Jak przekazał rzecznik PSP w Kielcach st. kpt. Marcin Bajur, wstępnie ustalono, że mężczyzna dozorujący plac budowy przebywał w pomieszczeniu pracującego agregatu prądotwórczego i prawdopodobnie zatruł się spalinami.
Na ten moment wiadomo, że zmarły to 30-latek. Asp. sztab. Tomasz Piwowarski z komendy policji w Busku-Zdroju przekazał, że w sprawie wypadku zawiadomiono Państwową Inspekcję Pracy, która sprawdzi, czy nie doszło do uchybień pod względem bezpieczeństwa pracy.