`

Bydgoszcz w Warszawie? Wiemy, kto za tym stoi. Zagadka rozwiązana

2 min. czytania
24.01.2024 14:22
Obserwuj nas na Google

Jedziesz do Warszawy, a tam... Bydgoszcz. Kierowcy przemierzający Aleje Jerozolimskie mogą się zdziwić. Przy ulicy stanął billboard z mylącą nazwą miasta. Wiadomo już, jaka jest geneza tego pomysłu.

Witamy w Bydgoszczy - billboard/Warszawa
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News/https://www.tiktok.com/@latwogang

"Witamy w Bydgoszczy" - taka reklama pojawiła się przy wjeździe na Aleje Jerozolimskie od strony Ursusa w Warszawie. Okazuje się, że to prank jednego z tiktokerów. Internauta wykupił billboard i umieścił na nim napis, który wywołał sporo zamieszania w sieci.

"Witamy w Bydgoszczy". Tiktoker zażartował z kierowców w Warszawie

Po co to zrobił? Tiktoker i muzyk prowadzący konto o nazwie Łatwogang wyjaśnił swoje pobudki na jednym z nagrań. Okazuje się, że to pomysł zaczerpnięty od mieszkańca Wielkiej Brytanii. "Gościu przy lotnisku Gatwick zrobił napis «Welcome to Luton». Przez to osoby, które leciały do Gatwick, myślały, że lądują w Luton" (drugie lotnisko koło Londynu - przyp. red.) - tłumaczył internauta.

Prank został spopularyzowany przez kanał Make Life Harder. Podchwycili go także bydgoscy urzędnicy, którzy napisali: "Stało się. Przejęliśmy Warszawę. Imperium bydgoskie staje się faktem". 

Internauci komentują prank. Kim jest Łatwogang?

Film z wyjaśnieniem całej akcji ma już ponad 3 mln wyświetleń i ponad 400 tys. polubień. Żart przypadł do gustu internautom. Pod nagraniem pojawiło się ponad 2 tys. komentarzy.

"Widzę go codziennie z biura i dalej bawi"; "Zrób billboard w Bydgoszczy z napisem »Witamy w Warszawie«, najlepiej przy lotnisku"; "Rozwalił system"; "Do kiedy będzie billboard? To przyjadę w niedzielę i zrobię zdjęcie" - czytamy.

Redakcja poleca

Łatwogang zasłynął m.in. jako twórca piosenek z Quebonafide czy z próby pieszego pokonania trasy z Warszawy do Krakowa. Był też zaangażowany w tworzenie Młodzieżowego Słowa Roku. Jak długo reklama tiktokera ma wisieć w Warszawie? Tego autor żartu nie zdradził.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET