Z auta została miazga. W tragicznym wypadku zginął wiceprezes klubu sportowego
Pod Legionowem w czwartek doszło do zderzenia dwóch samochodów - osobowego i ciężarowego. Kierujący audi trafił do szpitala. Niestety, nie udało się go uratować. W wypadku zginął wiceprezes Klubu Sportowego "Wisła Jabłonna" Mariusz Ostaszewski.
- 4 zdjęć Zobacz galerię
Do wypadku doszło na drodze wojewódzkiej nr 630, pomiędzy miejscowościami Jabłonna i Rajszew pod Warszawą. Służby otrzymały zgłoszenie około godz. 15. Na miejsce przyjechało pięć zastępów straży pożarnej, policja i zespół ratownictwa medycznego.
Wypadek pod Legionowem. 47-latek zmarł w szpitalu
Jak przekazała oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Legionowie kom. Justyna Stopińska ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący audi 47-letni mężczyzna z nieznanych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu. "Tam zderzył się z jadącym z naprzeciwka pojazdem ciężarowym, którym kierował 44-latek" - poinformowała.
Wypadek zauważył przejeżdżający tamtędy po służbie policjant Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Stołecznej Policji. "Funkcjonariusz wezwał na miejsce służby, a następnie wraz z innymi świadkami zabezpieczał miejsce zdarzenia oraz udzielił pierwszej pomocy poszkodowanemu" - przekazała policjantka.
Mariusz Ostaszewski nie żyje. "Piłka nożna była jego pasją"
Kierowca audi został przewieziony do szpitala. Niestety lekarzom nie udało się uratować jego życia. Zmarły był związany z Klubem Sportowym "Wisła Jabłonna". Jego przedstawiciele poinformowali o śmierci kolegi Mariusza Ostaszewskiego w mediach społecznościowych.
"W 1997 roku był jednym z założycieli klubu w jego obecnej formie. Przez cały czas był członkiem Zarządu KS Wisła, przez wiele lat był podstawowym zawodnikiem i kapitanem drużyny seniorów naszego Klubu, a w ostatnich kilku latach spełniał się jako trener drużyn młodzieżowych, odnosząc z nimi wiele sukcesów" - czytamy.
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Warszawy" na Facebooku
Jak dowiadujemy się z postu, Mariusz Ostaszewski był bardzo lubiany przez młodych zawodników. "Piłka nożna była jego pasją, której poświęcał wiele czasu. Wspaniały organizator i kolega. Miał jeszcze wiele pomysłów do zrealizowania. Niestety, widocznie gdzieś indziej był bardziej potrzebny. Pozostanie na zawsze w naszej pamięci" - napisali koledzy z klubu.
Źródło: Radio ZET/Policja
Zaginęła 24-letnia Klaudia. Studentkę zarejestrowała kamera. "Coś musiało się wydarzyć"