`

TK bez budżetu na 2027 rok. Sędziowie szykują ważny ruch. Ujawniamy szczegóły

3 min. czytania
31.08.2026 17:42
Obserwuj nas na Google

- W poniedziałek lub wtorek (31 sierpnia lub 1 września) złożymy formalny wniosek o zwołanie Zgromadzenia Ogólnego sędziów celem zatwierdzenia planu dochodów i wydatków - mówi portalowi RadioZET.pl członek Trybunału Konstytucyjnego prof. Sławomir Patyra. Inicjatywa sędziów wybranych w tym roku przez Sejm ma związek z niewpisaniem do projektu przyszłorocznego budżetu państwa pieniędzy na funkcjonowanie TK. 

Sędziowie Anna Korwin-Piotrowska i Marcin Dziurda
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Nowo wybrani sędziowie wzywają do zwołania Zgromadzenia Ogólnego w Trybunale Konstytucyjnym.
  • Uchwała ZO sędziów ma umożliwić skuteczne złożenie bilansu finansowego do ministra Andrzeja Domańskiego.
  • Profesor Patyra zaznacza, że nie ma innej legalnej drogi do przekazania projektu budżetu TK Ministerstwu Finansów.
  • Wniosek do prezesa Święczkowskiego zawiera jeden warunek.

- Preliminarz musi pojawić się w trybie uchwały Zgromadzenia Ogólnego (ZO). Po tym, jak pan sędzia Bogdan Święczkowski postanowił nas - sędziów - pominąć w tej procedurze, możemy oficjalnie wystąpić do niego o to, żeby zwołał zgromadzenie z udziałem wszystkich członków. Na nim będziemy mogli przyjąć projekt budżetu, który w sposób legalny, i prawnie skuteczny, trafi do ministra finansów - wyjaśnia zaprzysiężony w lipcu przez prezydenta sędzia prof. Sławomir Patyra.  

Wniosek do Święczkowskiego. Jest jeden warunek 

Jak dowiedziało się RadioZET.pl wniosek ma pojawić się lada moment,  bo - jak słyszymy - chodzi w tym przypadku o fundamentalną kwestię, czyli „rzeczywiste istnienie instytucji”. Za wnioskiem mają stać sędziowie wybrani przez obecną większość sejmową: dr Magdalena Bentkowska, prof. Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, prof. Krystian Markiewicz, prof. Dariusz Szostek, prof. Maciej Taborowski i prof. Sławomir Patyra.  

Redakcja poleca

- Warunkiem koniecznym jest to, żeby w Zgromadzeniu Ogólnym wzięli udział wszyscy sędziowie Trybunału. To, na którym zatwierdza się plan dochodów i wydatków jest jednym z najważniejszych w ciągu roku - mówi prof. Patyra. 

Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza do pracy czterech sędziów powołanych przez Sejm, ale niezaprzysiężonych przez prezydenta Karola Nawrockiego. Zaproszenia od  głowy państwa nie otrzymali: prof. Markiewicz, prof. Taborowski, prof. Dziurda i sędzia Anna Korwin-Piotrowska. W konsekwencji nie są wpuszczani do budynku przy Alei Szucha w Warszawie przez Święczkowskiego i nie mogą orzekać, czy brać udziału w ZO. W niedzielę, 30 sierpnia, nowo powołani sędziowie wydali oświadczenie w tej sprawie. „Apelujemy do wszystkich władz Rzeczypospolitej Polskiej, w zakresie ich obowiązków i kompetencji, o jak najszybsze wykonanie postanowienia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 5 maja 2026 r. poprzez dopuszczenie do orzekania wszystkich sędziów wybranych przez Sejm w dniu 13 marca 2026 r." - napisali stanowczo członkowie organu. 

Od kiedy na sędziego TK zaprzysiężony został prof. Patyra, nie zwołano ani jednego zgromadzenia. -  Szefowanie Trybunałem oznacza nie tylko uprawnienia, ale przede wszystkim obowiązki. Nawet powiedziałbym, że prezes ma ich więcej niż uprawnień. Zwoływanie Zgromadzeń Ogólnych jest jednym z podstawowych obowiązków. Jeśli sędzia Święczkowski uważa się za prezesa, to w tej chwili piłeczka jest po jego stronie - uważa prof. Sławomir Patyra. 

Spór Domańskiego ze Święczkowskim. Kto ma rację? 

Zamieszanie wokół finansów organu władzy sądowniczej pojawiło się w piątek, 28 sierpnia, gdy Ministerstwo Finansów ogłosiło projekt budżetu państwa na 2027 rok. W zestawieniu nie ma wpisanych środków na funkcjonowanie TK w przyszłym roku, co minister Andrzej Domański tłumaczył w ten sposób: 

- Chcę być bardzo, bardzo precyzyjny. Nie otrzymaliśmy dokumentu, nie otrzymaliśmy planu dochodów i wydatków TK. Nie został on nam skutecznie dostarczony - tłumaczył szef resortu finansów. 

Choć Domański próbował być konkretny, to jego wypowiedź przyniosła kolejne pytania. Dopiero rzecznik rządu Adam Szłapka wyjaśnił, jaki jest problem z finansowaniem dla sądu konstytucyjnego w Polsce. - Jest ustawa o Trybunale Konstytucyjnym, która wymaga tego, że jeżeli jest przygotowany budżet Trybunału Konstytucyjnego, musi być uchwała Zgromadzenia Ogólnego - mówił Szłapka. 

Redakcja poleca

Na słowa ministra finansów zareagowały władze Trybunału. W komunikacie przekazano, że to „kłamstwa”, a decyzja Domańskiego o „nieuwzględnieniu finansowania Trybunału jest pozbawiona podstaw prawnych”.  

Dalej instytucja wyjaśnia, że prezes Święczkowski 30 lipca przekazał ministrowi przygotowany przez Dyrektora Kancelarii TK projekt dochodów i wydatków na 2027 rok. 

„Przekazanie projektu budżetu w tym trybie jest zgodne z 30-letnią praktyką Trybunału” - czytamy na stronie organu. 

Nie zgadza się z tym sędzia prof. Sławomir Patyra. Według niego  pominięcie ZO sprawia, że nie została dochowana prawidłowa procedura.  - Preliminarz nie trafia bezpośrednio do prezesa, tylko najpierw na Zgromadzenie Ogólne. Dopiero w oparciu o uchwałę sędziów prezes, jako reprezentant Trybunału w stosunkach z innymi organami państwa, przekazuje dokument do ministerstwa - mówi członek TK. 

Prof. Patyra podkreśla, że  nie ma też innej możliwości przyjęcia projektu dochodów i wydatków. Według ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym uchwalanie projektu dochodów i wydatków Trybunału „należy do kompetencji Zgromadzenia Ogólnego”. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET