Ceny paliw uderzają w przewoźników. Apelują do rządu. “Więcej konkretów”
Już dwa tygodnie trwa ofensywa wojskowa Stanów Zjednoczonych i Izraela w Iranie. Niespokojna sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie doprowadziła do gwałtownego skoku cen ropy. Podwyżki odczuwają m.in. przedstawiciele sektora transportu i logistyki na Pomorzu Zachodnim. Przewoźnicy apelują do rządu w tej sprawie: "Mniej polityki, więcej konkretów".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Podwyżki cen paliw, spowodowane wojną w Iranie, destabilizują sektor TSL w Polsce. Ceny diesla przekroczyły 7,50 zł za litr.
- Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie alarmuje o kryzysie w transporcie drogowym i zapowiada, że bez wsparcia może dojść do bankructw w branży.
- Pracują nad apelem do premiera i ministra infrastruktury o przygotowanie programu wsparcia dla przewoźników drogowych. Wzrost kosztów obsługi wzrósł o 50 zł na 100 km przy 30 proc. wzroście cen paliw.
Podwyżki cen dotykają sektor TSL na Pomorzu Zachodnim
Trwająca wojna w Iranie znacząco zdestabilizowała rynek paliw na świecie. Skutki podwyżek cen odczuwają również mieszkańcy Europy, w tym Polski. To, w jak trudnej sytuacji znaleźli się kierowcy, widać na stacjach benzynowych. Na niektórych z nich ceny diesla za litr przekroczyły już 7,50 zł.
Podwyżki paliw bezpośrednio dotykają sektor TSL. "Nie ma dnia, by do Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie nie docierały sygnały o wręcz dramatycznej sytuacji sektora TSL. Najmocniej cierpi transport drogowy i przewoźnicy drogowi" - czytamy w najnowszym raporcie Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie. Eksperci zapowiadają, że kryzys paliwowy będzie jednym z najważniejszych tematów gospodarczych pierwszej połowy 2026 roku.
- Bez pakietu pomocowego dla przewoźników drogowych trudno będzie, by branża, która jest jednym z ważniejszych elementów polskiego PKB poradziła sobie i nie było fali bankructw. Ten sektor w ciągu ostatnich trzech tygodni stanął przed wizją dotkliwych strat - wyjaśnia Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Kierowcy zwracają się z prośbą o pomoc do rządu
Obecnie Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie wspólnie ze zrzeszonymi firmami transportowymi, prawnikami oraz Zachodniopomorskim Stowarzyszeniem Przewoźników Drogowych pracuje nad apelem do premiera Donalda Tuska i ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka. Jego celem ma być rozpoczęcie dialogu oraz przygotowanie programu osłonowego dla przewoźników drogowych. - Mniej polityki, więcej konkretów. Nie oczekujemy od rządzących recept na kryzys światowy wywołany na Bliskim Wschodzie, bo wiemy, że na sytuację geopolityczną polscy politycy nie mają wpływu. Mogą jednak pomagać przedsiębiorcom - wyjaśnia Hanna Mojsiuk.
Według danych Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie wzrost kosztów obsługi przewozu drogowego wzrósł w ciągu tygodnia z około 140 złotych za 100 kilometrów do nawet 190 złotych. Z kolei średni wzrost cen paliw w hurcie jest wyższy o 30 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w 2026 roku.
- Mamy uczucie zawodu spowodowane brakiem jakiegokolwiek wsparcia rządowego dla przewoźników (...) Nadal liczymy, że w nadchodzącym tygodniu polski rząd, a zwłaszcza Minister Infrastruktury wesprze branżę transportu drogowego w bardzo trudnej sytuacji, z którą mierzą się polscy przewoźnicy i doprowadzi nie tylko do zatrzymania, ale do obniżenia wywindowanych w poprzednim tygodniu cen oleju napędowego – mówi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.
Źródło: Radio ZET/ Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET