`

16-latek uratował 11-latka przed porwaniem. "Bronił go, choć napastnik był agresywny"

3 min. czytania
27.09.2024 19:20
Obserwuj nas na Google

Próbę porwania 11-letniego chłopca, która miała miejsce w Ciechanowie (woj. mazowieckie), udaremnił 16-latek, który krzycząc spłoszył sprawcę - przekazała policja. Jedna z radnych miasta wystąpiła do prezydenta Krzysztofa Kosińskiego o nagrodę dla nastolatka. Podkreśliła, że dzięki jego interwencji nie doszło do tragedii. Wiadomo już, że chłopiec odbierze ją w poniedziałek.

Ciechanów
fot. Damian Klamka/East News (zdjęcie ilustracyjne)

Ciechanów. 16-latek uratował 11-latka przed porwaniem

W poniedziałek przed godz. 9 do ciechanowskiej policji wpłynęło zgłoszenie, że na ul. Płockiej, w centrum miasta, nieznany mężczyzna przewrócił jadącego rowerem 11-latka, a następnie próbował wciągnąć go do zaparkowanego niedaleko samochodu. Sprawca uciekł tym autem, gdy zareagowali przechodnie. Chłopcu nic się nie stało, został przekazany po opiekę mamy. W związku ze zdarzeniem wszczęto poszukiwania sprawcy i jednocześnie dochodzenie.

Jeszcze tego samego dnia wieczorem ciechanowscy funkcjonariusze zatrzymali 38-latka w Warszawie, w miejscu jego zamieszkania. Po zatrzymaniu przedstawiono mu zarzut usiłowania pozbawienia wolności. Został on tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. - Wcześniej o tym nie informowaliśmy, ale faktycznie jako pierwszy zareagował 16-latek. Widząc całą sytuację, przebiegł na drugą stronę jezdni, krzycząc do mężczyzny, żeby puścił 11-latka - powiedziała rzeczniczka ciechanowskiej Komendy Powiatowej Policji asp. Magda Sakowska. Jak oceniła, "reakcja 16-latka przyczyniła się do tego, że sprawca zaniechał swoich działań i odjechał".

Redakcja poleca

Radna Ciechanowa Anna Smolińska wystąpiła z wnioskiem do prezydenta miasta Krzysztofa Kosińskiego o nagrodzenie 16-latka. We wniosku złożonym na piśmie, który udostępniła w piątek także redakcji PAP, podkreśliła, że dzięki stanowczej interwencji 16-latka nie doszło do tragedii. Zwróciła uwagę, że interweniujący chłopiec wykazał się "niesamowitą odwagą, stanowczo broniąc zaatakowanego, mimo że napastnik był o wiele starszy i bardzo agresywny". Zaznaczyła, że formę i sposób nagrodzenia 16-latka pozostawia do wyboru prezydentowi Kosińskiemu. Jak poinformowała w piątek PAP rzeczniczka ciechanowskiego Urzędu Miasta Paulina Rybczyńska, już w najbliższy poniedziałek z 16-latkiem spotkają się prezydent miasta Krzysztof Kosiński i tamtejszy komendant powiatowy policji podinsp. Łukasz Jędrasik. - W spotkaniu wezmą udział rodzice chłopca. Na ich ręce skierowane zostaną podziękowania. On sam odbierze nagrodę ufundowaną przez prezydenta Ciechanowa - dodała Rybczyńska.

- Zachowanie tego dziecka, bo 16 lat to jeszcze przecież dziecko, było bohaterskie. Należy je szczególnie docenić, zwłaszcza w czasach, gdy niestety coraz powszechniejsza jest znieczulica" - dodała w rozmowie z PAP. Z kolei rzeczniczka Urzędu Miasta Ciechanowa Paulina Rybczyńska przekazała, że "w przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie prezydenta Ciechanowa oraz komendanta Straży Miejskiej z 16-latkiem". Jak zaznaczyła, na razie nie może ujawnić szczegółów planowanego spotkania.

Policja i prokuratura prowadzą śledztwo. Kluczowa pomoc drugiego świadka

W sprawie próby porwania policja w Ciechanowie prowadzi dochodzenie pod nadzorem tamtejszej Prokuratury Rejonowej. Ustalono, że 38-latek, podejrzany o próbę porwania 11-latka, nie jest spokrewniony z chłopcem. Wiadomo też, że wcześniej był notowany za kradzieże i kradzieże z włamaniem. Podczas przesłuchania, gdy przedstawiono mu zarzut usiłowania pozbawienia wolności, odmówił składania wyjaśnień. Podobnie było, gdy decydowano o jego tymczasowym aresztowaniu.

Jak powiedział szef ciechanowskiej Prokuratury Rejonowej Przemysław Bońkowski, okoliczności sprawy, zwłaszcza związane z postawą podejrzanego, na obecnym etapie postępowania, wskazują na konieczność podjęcia czynności w celu ustalenia jego poczytalności. - Będziemy to weryfikować. Niewątpliwie powołamy biegłych, którzy ocenią stan zdrowia psychicznego podejrzanego w chwili popełnienia czynu. W zależności od tego, będziemy podejmowali dalsze czynności - podkreślił.

Pomocne okazały się informacje przekazane przez jednego ze świadków napaści, który zapamiętał markę i numery rejestracyjne samochodu, którym sprawca odjechał. Świadek ten - jak informuje obecnie policja - to inna osoba niż 16-latek, który spłoszył sprawcę. Zgodnie z art. 189 kodeksu karnego, kto pozbawia człowieka wolności, podlega karze więzienia od trzech miesięcy do 5 lat, a jeżeli pozbawienie wolności, dotyczy osoby nieporadnej ze względu np. na jej wiek czy stan fizyczny, sprawcy grozi kara więzienia od 2 do 15 lat.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET