Co z zaporą na granicy z Białorusią? Wiceszef MSWiA zdradza w Radiu ZET plan rządu
Rząd zapowiada wzmocnienie zapory na granicy polsko-białoruskiej. Do tej pory nie było wiadomo, jakimi środkami zamierza to osiągnąć. Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk tłumaczył w rozmowie z reporterem Radia ZET Krzysztofem Grządzielskim, jakie działania zostaną podjęte, i jaką rolę może odegrać w nich Unia Europejska.
Granica polsko-białoruska. Jak rząd chce wzmocnić zaporę?
W poniedziałek informowaliśmy, że ponad 140-osobowa grupa migrantów szturmowała granicę polsko-białoruską. "Cudzoziemcy byli bardzo agresywni, rzucali konarami drzew i kamieniami" - relacjonowała Straż Graniczna. Do odparcia imigrantów zaangażowano też żołnierzy Wojska Polskiego. Strażnicy podkreślili, że nie doszło do nielegalnego przekroczenia granicy.
We wtorek reporter Radia ZET Krzysztof Grządzielski zapytał wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Macieja Duszczyka o modernizację zapory na granicy polsko-białoruskiej, która ma dokonać się do końca 2024 roku. Dotychczas wiadomo było, że wzmocnienie ma się odbyć, ale nie w jaki sposób ma do niego dojść.
- Straż graniczna na prośbę MSWiA przygotowała całościowy plan uszczelnienia zapory również od strony technicznej, a więc wzmocnienia w taki sposób, żeby żerdzie, które są w zaporze, nie były możliwe do rozgięcia, jak również przez dużo bardziej zaawansowaną perymetrię, która dzisiaj nie spełnia swojej funkcji. Przykładowo: kamery, które są zamontowane, one tylko obserwują samą zaporę, nie ma możliwości skierowania ich na stronę białoruską, żeby zobaczyć osoby podchodzące pod polską granicę, po to, by straż graniczna czy wojsko mogły szybciej reagować - tłumaczył wiceszef MSWiA
- Ponadto wzmocnienie będzie musiało polegać na tzw. drugiej linii zabezpieczenia, powodując to, że ta zapora będzie trudniejsza do przekroczenia, niż ma to miejsce obecnie. Pamiętajmy, że nie wymyślono jeszcze takiego zabezpieczenia, które by w 100 proc. zabezpieczyło szlak migracyjny. Kluczową kwestią jest takie postępowanie, które spowoduje to, że reakcja Straży Granicznej będzie szybsza i lepsza, a liczba osób, które podchodzą pod zaporę ze względu na trudności z jej przekroczeniem, się zmniejszyła - ocenił Duszczyk w rozmowie z Radiem ZET.
Unia Europejska pomoże Polsce finansować wzmocnienie zapory?
Nasz reporter zauważył, że inwestycja na granicy oscyluje w okolicach 1,5 mld zł. Wiceminister spraw wewnętrznych zapowiedział, że rząd będzie starał się, aby Unia Europejska współuczestniczyła w finansowaniu zapowiedzianych działań mających na celu zabezpieczenie granicy Polski jako zewnętrznej granicy UE.
- Szturmy na granicy to sytuacja, która była do przewidzenia i w jakiś sposób byliśmy na nią przygotowani, na to, że Łukaszenka będzie używał migrantów, którzy nie są w żaden sposób winni tej sytuacji. [...] Oni są bezwzględnie wykorzystywani przez reżimy białoruski i rosyjski. Oczywiste było, że Łukaszenka ściągnie większą liczbę migrantów, by zdestabilizować Polskę - przekonywał w Radiu ZET Maciej Duszczyk.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET