Czarna seria w Wojsku Polskim. Nowe wytyczne dla żołnierzy w Poznaniu po decyzji szefa MON
Poznańscy żołnierze nie przerywają ćwiczeń po decyzji szefa MON dotyczącej wstrzymania szkoleń z użyciem materiałów wybuchowych i środków bojowych. Mundurowi ćwiczą na symulatorach lub symulują walkę bez strzelania. Władysław Kosiniak-Kamysz podjął taką decyzję po tragicznych wypadkach podczas ostatnich szkoleń żołnierzy Wojska Polskiego.
Tragiczny tydzień dla polskiej armii. W poniedziałek w wypadku na poligonie w Solarni zginęło dwóch żołnierzy 5 Tarnogórskiego Pułku Chemicznego, a dzień później podczas szkolenia górskiego w okolicy Niżnych Rys lawina porwała żołnierza wojsk specjalnych, niestety jego życia również nie udało się uratować. Pokłosiem tych wydarzeń jest pilna decyzja podjęta przez Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Szef MON wstrzymał szkolenia z użyciem materiałów wybuchowych i środków bojowych. Kosinak-Kamysz zlecił niezwłoczny przegląd wszystkich procedur oraz warunków bezpieczeństwa obwiązujących w szkoleniu Wojska Polskiego. Do czasu zakończenia przeglądu szkolenia z materiałami pirotechnicznymi i środkami bojowymi są wstrzymane. Wyjątkiem są działania realizowane w ramach przygotowań do misji i operacji poza granicami oraz szkolące żołnierzy ukraińskich.
Poznańscy żołnierze ćwiczą, ale "bezogniowo"
Oficer prasowa Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu ppor. Aneta Kurowska powiedziała w rozmowie z lokalnym Radiem Poznań, że żaden kurs nie został odwołany. - Żołnierze ćwiczą na komputerowych symulatorach lub symulują walkę bez strzelania - zaznaczyła. Na poligonie w Biedrusku nadal mogą być realizowane szkolenia z kierowania czołgami oraz innymi pojazdami bojowymi.
Źródło: Radio ZET/Radio Poznań
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET