`

Tragiczna śmierć polskiego żołnierza. TOPR podało nowe informacje

2 min. czytania
26.03.2024 18:28
Obserwuj nas na Google

30-letni żołnierz Wojsk Specjalnych, który zginął we wtorek pod Niżnymi Rysami jadąc na nartach najechał na niewielkich rozmiarów depozyt śnieżny, stracił równowagę i spadł z dużej wysokości ponosząc śmierć – wyjaśnił ratownik TOPR.

Wypadek żołnierza w Tatrach
fot. Maciek Jonek/REPORTER

We wtorek ogólnopolskie media obiegła wiadomość o tragicznej śmierci żołnierza. Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych informowało, że do dramatu doszło w trakcie szkolenia górskiego w okolicy Niżnich Rys.

Śmierć żołnierza w Tatrach. TOPR zabrał głos

Po południu we wtorek komunikat w sprawie śmiertelnego wypadku zabrało Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. - Do wypadku pod Niżnymi Rysami doszło, gdy narciarz jadący jako ostatni, najechał na niewielkich rozmiarów depozyt śnieżny, leżący na twardej warstwie, uruchamiając go stracił równowagę i spadł z bardzo dużej wysokości, co było bezpośrednią przyczyną śmierci - przekazał dyżurny ratownik TOPR Tomasz Wojciechowski. 

Redakcja poleca

O wypadku żołnierza Wojsk Specjalnych poinformowało Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych. Zz.p.o dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Marek Sokołowski podczas briefingu prasowego w Warszawie przekazał, że to 30-letni starszy szeregowy, który brał udział w szkoleniu w Wysokich Tatrach, gdzie przygotowywał się do zawodów w Szwajcarii. Dochodzenie w tej sprawie wszczęła Żandarmeria Wojskowa - śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratury. 

Wojsko podejmuje "niezwłoczny przegląd". Kosiniak podjął decyzję

Wojsko poinformowało też, że  szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podjął decyzję o "niezwłocznym przeglądzie wszystkich procedur oraz warunków bezpieczeństwa obowiązujących w szkoleniu Wojska Polskiego". 

W komunikacie dodano, że do czasu zakończenia przeglądu "decyzją ministra obrony narodowej, wstrzymane zostaje szkolenie z użyciem materiałów wybuchowych i środków bojowych, za wyjątkiem działań realizowanych przez struktury przygotowywane do udziału w misjach i operacjach poza granicami państwa oraz szkolące żołnierzy ukraińskich".

Władysław Kosiniak-Kamysz opublikował też w mediach społecznościowych wpis, w którym odniósł się do tragicznego wypadku. "W związku z tragedią, do jakiej doszło dziś w Tatrach słowa współczucia kieruję przede wszystkim do rodziny żołnierza, który zginął pod lawiną. Wojsko cały czas jest w kontakcie z jego rodziną. Zostali oni otoczeni wszelkim wsparciem" - napisał w serwisie X.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET