10-latek wyszedł z psem na spacer. Rzucił się na nich wściekły pitbull
W Częstochowie pitbull zaatakował psa prowadzonego na smyczy przez 10-letniego chłopca. Funkcjonariusz przejeżdżającego obok patrolu, widząc to, odciągnął na bok groźne zwierzę - poinformowała w środę częstochowska komenda policji.
- 2 zdjęć Zobacz galerię
Do zdarzenia doszło w sobotnie (16.09) popołudnie przy ulicy Próchnika w częstochowskiej dzielnicy Raków. 10-letni chłopiec podczas spaceru ze swoim psem został zaatakowany przez innego, agresywnego i rozjuszonego psa. O ile dziecku nic się nie stało, to jego pupil został pogryziony.
Atak pitbulla w Częstochowie. Policjant uratował 10-latka
Wystraszony chłopiec nie był w stanie się bronić przed niebezpiecznym pitbullem. W pobliżu, w tym czasie, przejeżdżał patrol w policyjnym radiowozie. W jego załodze był przewodnik psa policyjnego, starszy aspirant Tomasz Powązka. Widząc realne zagrożenie funkcjonariusz niezwłocznie wybiegł z radiowozu i wykorzystując swoje umiejętności w tym zakresie, odciągnął agresywne zwierzę nie dopuszczając do potencjalnej tragedii.
Agresywny pitbull trafił do specjalnej klatki – radiowóz był akurat przystosowany do transportu zwierząt. W momencie zdarzenia nie było właściciela przy groźnym psie, zwierzę trafiło do schroniska.
– Została ustalona tożsamość właścicielki psa. Grozi jej kara grzywny z art. 77 kw. Kobieta nie czuje się winna, sprawa więc może zostać skierowana do sądu. Ten może orzec grzywnę w wysokości nawet 5 tysięcy złotych – powiedziała w środę PAP aspirant sztabowy Barbara Poznańska, rzecznik prasowy KMP w Częstochowie.
- Wiadomo, kto ujawnił zbrodnię w Czernikach. Została okrzyknięta bohaterką
- W środę wielka akcja policji. Kontrole ruszyły w całej Polsce
- Posłanka PO wciągnięta do radiowozu. "To już jest Białoruś"