Obserwuj w Google News

Wiadomo, kto ujawnił zbrodnię w Czernikach. Została okrzyknięta bohaterką

2 min. czytania
20.09.2023 12:04
Zareaguj Reakcja

Sprawa makabrycznej zbrodni w Czernikach na Kaszubach ujrzała światło dzienne dzięki jednej z pracownic cukierni w gminie Stara Kiszewa. Jak podaje "Fakt", kobieta opowiedziała opiece społecznej o ukrywanej ciąży 20-letniej Pauliny G. – Jestem dumna z niej. Dla wielu ludzi jest bohaterką – powiedziała właścicielka zakładu.

Cukiernia w Starej Kiszewie
fot. Karol Makurat/REPORTER, Google Maps

Policja do domu w Czernikach w gminie Stara Kiszewa na Kaszubach pojawiła się w piątek (15.09) po południu. Wcześniej mundurowi otrzymali informację, że 20-letnia Paulina G. była w ciąży, a dziecka nie było. Młoda kobieta pracowała w cukierni w Starej Kiszewie. Tam koleżanki podejrzewały, że może być w ciąży, choć 20-latka nosiła ubrania maskujące jej stan i w bezpośrednich rozmowach zaprzeczała koleżankom z pracy.

Zbrodnia w Czernikach. Sprawa wyszła na jaw dzięki pracownicy cukierni

Według najnowszych ustaleń "Faktu" to właśnie jedna z pracownica cukierni powiadomiła służby o strasznych podejrzeniach. – Paulina od 3 lat miała praktyki w naszej cukierni. Uczyła się na cukiernika. [...] Od pewnego czasu koleżanki z pracy mówiły, że podejrzewają ciążę u Pauliny. Powiedziały mi, że Paulina przytyła. Było widać u niej brzuch. W końcu, jako przełożona, wzięłam ją na rozmowę do mojego biura – powiedziała "Faktowi" pani Katarzyna, kierowniczka cukierni w gminie Stara Kiszewa.

Redakcja poleca

– Zapytałam ją wprost, czy jest w ciąży. Odpowiedziała mi, że nie jest. Kilka razy zadawałam jej to pytanie i za każdym razem odpowiadała, że nie – wspomina. Wkrótce po rozmowie Paulina wzięła 9 dni urlopu.

– Później wróciła. Już ciąży nie było. Jedna z pracownic zgłosiła swoje podejrzenia opiece społecznej. Jestem dumna z niej, trzeba mieć odwagę, by coś takiego zrobić. Dla wielu ludzi jest bohaterką – dodała pani Katarzyna.

Kazirodztwo i zabójstwo noworodków w Czernikach na Kaszubach

Ciała noworodków były odnajdywane przez policję od piątkowego popołudnia do sobotniego poranka. Wszystkie leżały w piwnicy, głęboko zakopane. Szczątki to dzieci Piotra G. i jego córek. Zatrzymany mężczyzna usłyszał pięć zarzutów: trzy zabójstwa noworodków i dwa kazirodztwa. Wcześniej 20-letniej Paulinie przedstawiono trzy zarzuty: dwa dotyczące zabójstw noworodków i jeden kazirodztwa. 54-latkowi i jego córce grozi dożywotnie więzienie. We wtorek śledztwo ws. zbrodni w Czernikach przejęła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych, potrzebujesz porady lub wsparcia,  tutaj znajdziesz numery telefonów zaufania do organizacji oferujących pomoc w kryzysie psychicznym. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na 112.

Nie przegap