`

Czeszka odwiedziła polski Bałtyk. To ją zaskoczyło. "Jest jedna różnica"

2 min. czytania
01.10.2024 16:13
Obserwuj nas na Google

Mimo że sezon letni nad Bałtykiem już się zakończył, to turyści wciąż chętnie wybierają się nad polskie morze. Jak się okazuje, tyczy się to również gości z zagranicy. Pomorze Zachodnie i Kaszuby odwiedziła czeska dziennikarka, która opisała swoje wrażenia.

fot. Adam Wysocki/ East News

Czesi odwiedzają polski Bałtyk

Wyjazdy nad polskie morze poza sezonem cieszą się coraz większą popularnością. To sposób na zaoszczędzenie pieniędzy i cieszenie się odpoczynkiem bez tłumów. Jak się okazuje, również zagraniczni turyści chętnie odwiedzają Bałtyk jesienią. Swój pobyt na Pomorzu Zachodnim i Kaszubach opisała dziennikarka czeskiego portalu magazin.aktualne.cz Petra Stěhulova. - Wrześniowy wyjazd nad polski Bałtyk to wcale nie taki zły pomysł. Plaże nie są zatłoczone, główny sezon już się skończył. Ale wciąż jest wielu mieszkańców nad morzem, którzy wiedzą, jak cieszyć się nim nawet w chłodniejsze dni. Kołobrzeg, Mielno, Jarosławiec, Łeba, Sasino i szybka wizyta w Gdańsku – to wszystko można zrobić podczas tygodniowej objazdowej wycieczki po Pomorzu Zachodnim i Pomorzu - pisze Czeszka.

W minionym sezonie letnim Czesi przeprowadzili prawdziwy szturm na Bałtyk. Główną zachętą okazały się być niskie ceny. Jak jednak wyjaśnia Petra Stěhulova, nad polskim morzem ceny potrafią zaskoczyć. "Prawda jest taka, że u naszych północnych sąsiadów wcale nie jest dużo taniej. Jedzenie kosztuje mniej więcej tyle samo, wstęp na molo jest również płatny. Jest jednak jedna różnica – dobry stosunek cen do jakości usług, szczególnie tych związanych z zakwaterowaniem" - zaznacza dziennikarka. Na coraz liczniejszą reprezentację czeskich turystów nad polskim morzem wpływają również coraz lepsze połączenia drogowe. "Do Kołobrzegu można dojechać samochodem z Pragi w około sześć i pół godziny, a podróż mija dość szybko" - dodaje Petra.

Redakcja poleca

Co warto zobaczyć nad polskim morzem?

Petra w tydzień zwiedziła najpopularniejsze nadmorskie kurorty na Pomorzu Zachodnim i Kaszubach. To, na co zwróciła uwagę, to malownicze krajobrazy i specyficzny klimat polskich plaż. "Nadmorski krajobraz Bałtyku ma na ogół lekko melancholijny charakter, którego dopełnieniem są eleganckie latarnie morskie" - wyjaśnia dziennikarka. Czeszka doceniła również przyjemne temperatury utrzymujące się jesienią nad polskim morzem. Jedynie w bardziej wietrzne dni plażowicze muszą uzbroić się w tzw. parawany lub namioty. "Kiedy od morza zaczyna wiać zimny wiatr, prawie nikt nie ma ochoty wchodzić do wody. Dlatego doświadczeni urlopowicze nad Bałtykiem przynoszą na plażę zadaszenia z tkaniny, które nie przepuszczają nieprzyjemnego wiatru" - wyjaśnia Petra.

Przede wszystkim Petrze do gustu przypadła plaża w Sasinie, gdzie obejrzała piękny zachód słońca. "Na plażę dotarliśmy pół godziny przed zachodem słońca, który mienił się odcieniami złota, pomarańczy, różu i błękitu" - wspomina rozmarzona Czeszka. Dziennikarka podsumowuje, że wystarczy jedynie odrobina wyobraźni, aby pomylić polski Bałtyk z bardziej odległymi plażami. "Czy to Malediwy, czy Karaiby? Jeśli ktoś nie oglądałby się za siebie i nie miał za sobą masy zielonych sosen, można byłoby pomylić to miejsce z jakimś innym egzotycznym celem" - zapewnia Petra.

Źródło: Radio ZET/ magazin.aktualne.cz

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET