Decyzja Dudy wywołała kontrowersje. Polacy podzieleni niemal po równo
43,2 proc. Polaków zgadza się z prezydentem Andrzejem Dudą, że osoby w wieku 15 lat nie powinny mieć możliwości kupowania pigułki "dzień po" bez wiedzy rodziców. Przeciwnego zdania jest 52,2 proc. badanych - wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, opisanym w poniedziałkowym wydaniu dziennika.
Pod koniec marca Andrzej Duda zawetował ustawę wprowadzającą dostęp bez recepty do antykoncepcji awaryjnej dla osób powyżej 15. roku życia, czyli pigułkę "dzień po". Prezydent tłumaczył, że jest przeciwny temu, by osoby w tym wieku kupowały pigułkę bez wiedzy rodziców. IBRiS zapytał w sondażu na zlecenie "Rzeczpospolitej", czy ankietowani zgadzają się ze stanowiskiem głowy państwa.
Tabletka "dzień po". Polacy ocenili decyzję Andrzeja Dudy
Jak czytamy w dzienniku, 32,9 proc. badanych zdecydowanie zgadza się z prezydentem, a 10,3 proc. raczej się zgadza, że osoby nieletnie bez zgody rodziców nie powinny kupować pigułek (łącznie to ocena 43,2 proc. badanych). Zdecydowanie przeciwnych tej decyzji jest 36,9 proc. respondentów, a 15,3 proc. raczej nie zgadza się z tym stanowiskiem (w sumie to opinia 52,2 proc. ankietowanych) - podaje dziennik.
Z decyzją prezydenta zgadzają się częściej mieszkańcy wsi i małych miejscowości niż dużych miast, osoby po 70. roku życia oraz osoby wierzące i praktykujące. Sondaż pokazuje też, że najbardziej liberalne podejście mają rodzice jedynaków - 60 proc. z nich nie zgadza się z decyzją prezydenta. Z kolei wśród rodzin wielodzietnych (co najmniej troje dzieci) zaledwie 19 proc. ankietowanych jest tego zdania. Z kolei 59 proc. respondentów z wyjaśnieniami Dudy zdecydowanie się zgadza.
Decyzję głowy państwa najbardziej krytykują wyborcy lewicy, z prezydentem zgadzają się z kolei częściej ci, którzy mają prawicowe poglądy. Wśród wyborców PiS z tym, że rodzice powinni wiedzieć, jeśli niepełnoletnia córka chce przyjąć pigułkę, zgadza się 91 proc. ankietowanych. Tylko 6 proc. ma co do tego wątpliwości i odpowiedziało, że raczej się nie zgadza z prezydentem - informuje "Rz".
Tabletka "dzień po". Rząd ma plan B
Minister zdrowia Izabela Leszczyna informowała w marcu, że rząd ma "plan B" na wprowadzenie tabletki "dzień po" bez recepty, jeśli prezydent zawetuje projekt ustawy w tej sprawie. Na jednym ze spotkań wyborczych zadeklarowała, że od 1 maja antykoncepcja awaryjna ma być w Polsce dostępna bez recepty - rządzący zamierzają wprowadzić takie prawo w drodze rozporządzenia.
Przypomnijmy, że antykoncepcja awaryjna, potocznie nazywana tabletką "dzień po", stosowana jest już po odbytym stosunku seksualnym, który był niezabezpieczony lub gdy inne zastosowane metody antykoncepcji okazały się niewystarczające. Zapobiega ona zapłodnieniu przez blokowanie lub opóźnianie owulacji. Nie powoduje ona przerwania istniejącej ciąży, dlatego używanie czasem przez prawicowych polityków i publicystów sformułowanie "pigułka aborcyjna" jest błędne
Sondaż IBRiS dla "Rzeczpospolitej", badanie CATI przeprowadzono w dn. 6-7 kwietnia 2024 r. na 1068-osobowej grupie respondentów.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET