Dlaczego kuracjusze rezygnują z sanatorium? NFZ podaje zaskakujące powody
Tylko w 2024 roku nie zrealizowano 6145 skierowań na turnusy do sanatoriów. To spory problem, bo często nie udaje się z dnia na dzień znaleźć pacjenta na to miejsce – a kolejki są ogromne. Narodowy Fundusz Zdrowia apeluje do kuracjuszy. Okazuje się, że – w pewnych sytuacjach – wyjazd można przełożyć.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego kuracjusze rezygnują z wyjazdów do sanatorium zimą.
- Co dzieje się z niewykorzystanymi miejscami w sanatoriach.
- Jakie są procedury w przypadku rezygnacji z turnusu sanatoryjnego.
Kuracjusze nagle rezygnują z wyjazdu do sanatorium
– W 2025 roku nie zrealizowano 6145 skierowań na turnusy do sanatoriów – mówi w rozmowie z dziennikiem „Fakt" Paweł Florek, rzecznik NFZ. Najczęstsze powody z ostatnich kilku miesięcy mogą zaskakiwać. – Niskie temperatury powodujące zamarzanie rur wodno-kanalizacyjnych w mieszkaniach, „opalanie" mieszkania, śliska nawierzchnia w okresie zimowym, co może skutkować złamaniem kończyn lub innym urazem, konieczność zabrania ze sobą większej ilości odzieży – wylicza rzecznik. Na liście jest także szybko zapadający zmrok, trudności z dojazdem do uzdrowiska czy zainteresowaniem leczeniem wyłącznie w czasie wakacji.
To spory problem dla NFZ. Pobyt w uzdrowisku jest formą leczenia, a nie wyjazdem wakacyjnym. W przypadku nagłej rezygnacji może nie udać się znaleźć innego pacjenta na to miejsce. A chętnych jest sporo. Z danych NFZ za I półrocze 2025 r. wynika, że ponad 208 tysięcy osób skorzystało z leczenia uzdrowiskowego w tym okresie. To jedna z najwyższych wartości od dekady. A liczba oczekujących rośnie. W sprawozdaniu NFZ czytamy: na koniec pierwszego półrocza 2025 r. 88 621 pacjentów znajdowało się na liście oczekujących na potwierdzenie skierowania do sanatorium uzdrowiskowego.
NFZ może wyznaczyć inny termin wyjazdu
Właśnie dlatego tak istotne jest, by, w przypadku rezygnacji z potwierdzonego skierowania na leczenie uzdrowiskowe, w trybie natychmiastowym pisemnie powiadomić o tym fakcie oddział NFZ. – Narodowy Fundusz Zdrowia może wyznaczyć inny termin turnusu sanatoryjnego głównie w sytuacjach, gdy pacjent z ważnych przyczyn losowych lub zdrowotnych nie może skorzystać z leczenia w pierwotnie wyznaczonym terminie. Rezygnacja z turnusu ze strony pacjenta powinna nastąpić jak najwcześniej – najlepiej niezwłocznie po uzyskaniu informacji o braku możliwości wyjazdu. Pozwala to na wykorzystanie miejsca przez innego pacjenta – dodaje Paweł Florek w rozmowie z „Faktem".
Jeżeli zostanie ustalony termin leczenia, oddział wojewódzki NFZ doręczy kuracjuszowi potwierdzone skierowanie nie później niż 14 dni przed datą rozpoczęcia leczenia. Wskazanej daty ani miejsca nie można zmienić. „Jeśli odeślesz do Narodowego Funduszu Zdrowia skierowanie albo przyślesz prośbę o zmianę terminu lub miejsca – będzie to potraktowane jako Twoja rezygnacja z leczenia uzdrowiskowego. Nie zostanie wyznaczony kolejny termin leczenia, a cała dokumentacja zostanie zwrócona lekarzowi wystawiającemu skierowanie. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy masz uzasadniony powód. Prześlij wówczas wraz ze skierowaniem pisemne uzasadnienie i udokumentuj je" – czytamy na stronie pacjent.gov.pl.
Źródło: Radio ZET/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET