"Dopiero dziś dowiedzieli się, że żyjemy". Tysiące ludzi bez prądu i dostępu do informacji
Tysiące ludzi bez prądu, bieżącej wody i dostępu do informacji - tak wygląda sytuacja na terenach, przez które przeszła fala powodziowa. W Kotlinie Kłodzkiej najbardziej ucierpiały miejscowości położone poniżej tamy w Stroniu Śląskim. Na miejscu jest reporter Radia ZET Przemek Taranek.
Lądek-Zdrój: Nie mamy od dwóch dni połączenia
Wojskowe ciężarówki dowożą już wodę w butelkach, żywność, środki higieniczne, ale jak się okazuje ogromnym problemem jest brak łączności. Od kilku dni nie działają telefony komórkowe. Ludzie przychodzili do Urzędu Miasta w Lądku-Zdroju, bo burmistrz udostępnił tam bezprzewodowy internet.
- Kiedy dojechaliśmy wczoraj wozem transmisyjnym do Lądka-Zdroju, mieszkańcy od nas dowiedzieli się, że nie są już odcięci od świata, i że droga przez Trzebieszowice jest udrożniona - relacjonuje reporter Radia ZET Przemek Taranek. - Od nas dowiedzieli się także, że nie zbliża się kolejna fala powodziowa, bo w prognozach na najbliższe dni nie ma deszczu - dodaje.
- Najgorsze jest to, że nie mamy żadnych mediów i łączności. Ten internet bezprzewodowy był tylko przez chwilę. Nie mamy od dwóch dni połączenia. Wszyscy się niepokoją i dopiero dzisiaj się dowiedzieli, że żyjemy - mówią nam mieszkańcy Lądka-Zdroju.
"Około 30 tys. domów jest bez prądu"
Jak przekazał wczoraj wojewoda dolnośląski, około 30 tys. domów jest bez prądu, a tam gdzie teren jest zalany nie można przywrócić dostaw energii elektrycznej. W Kotlinie Kłodzkiej najbardziej ucierpiały miejscowości położone poniżej tamy w Stroniu Śląskim.
Żandarmeria Wojskowa będzie pomagać policji w pilnowaniu dobytku powodzian. To reakcja na pojawiające się coraz częściej doniesienia o szabrownikach. - Aż trudno uwierzyć, że do tego dochodzi. W Bystrzycy Kłodzkiej jeden z mieszkańców powiedział nam, że jego ojciec spotkał na posesji obcego człowieka, który po chwili uciekł - informuje nasz reporter.
Jedni pilnują dobytku, inni boją się zostawać na noc w zalanych domach, bez światła. Te informacje o złodziejach są przekazywane z ust do ust. Narasta poczucie zagrożenia, ale widok patroli policji i wojska na pewno uspokoi sytuację. Policjanci zatrzymali jak dotąd jednego mężczyznę, który próbował ukraść alkohol z zamkniętej stacji benzynowej.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET