„Dostał przyszłość”. Wzruszające nagranie matki 8-letniego Maksa po zbiórce Łatwoganga
Kolejna zbiórka Łatwoganga, tym razem prowadzona w formie rajdu rowerowego z Zakopanego do Gdańska, zakończyła się sukcesem. Zebrano m.in. 12 milionów dla 8-letniego Maksa, który choruje na dystrofię mięśniową. W sieci pojawiło się wzruszające nagranie matki chłopca.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką kwotę udało się zebrać podczas charytatywnego streama Łatwoganga.
- Co było głównym celem zbiórki na rzecz Maksa.
- Dlaczego Łatwogang zrezygnował z powrotu do Zakopanego.
Wzruszające nagranie po sukcesie zbiórki Łatwoganga
Łatwogang po pokonaniu ponad 660 kilometrów i prawie 53 godzinach jazdy dotarł do Gdańska. Podczas charytatywnego streama, który rozpoczął się w piątek po godzinie 16.00, udało się zebrać prawie 20 mln zł. Głównym celem, który udało się osiągnąć dość szybko, było zebranie 12 mln zł na leczenie 8-letniego Maksa, chorego na dystrofię mięśniową.
Po tym, jak udało się zebrać wymaganą kwotę, w mediach społecznościowych pojawiło się wzruszające nagranie matki chłopca, która nie mogła uwierzyć w to, co ich spotkało. - Są momenty w życiu, kiedy brakuje słów. Kiedy serce jest tak pełne wdzięczności, wzruszenia i miłości, że każde dziękuję wydaje się zbyt małe. Dziś jest właśnie taki moment, udało się - powiedziała.
- Jest też ktoś, komu chcemy podziękować szczególnie. Chłopakowi, który podjął się niezwykłego wyczynu, który swoją determinacją, siłą i ogromnym sercem porusza tysiące ludzi. Łatwogang, Piotrek, to, co zrobiłeś, było czymś więcej niż leczenie. Dałeś nam nadzieję wtedy, gdy brakowało już sił. Sprawiłeś, że ludzie znowu wierzyli, że zdążymy i dzięki tobie ta zbiórka zakończyła się tak szybko - wyznała, dziękując influencerowi.
Przyznała, że Łatwogang stał się częścią historii Maksa, który ma teraz szansę na leczenie, a to jest niezwykle kosztowne. - Dostał przyszłość - powiedziała wzruszona matka 8-letniego Maksa.
Kolejny sukces Łatwoganga. Na trasie towarzyszyli mu widzowie
Przez całą trasę influencerowi podczas jazdy towarzyszyli widzowie, którzy dopingowali go, pozdrawiali i chcieli zrobić sobie z nim zdjęcie. W peletonie towarzyszyła mu też grupa kilkunastu rowerzystów.
Przed startem Łatwogang zapowiadał, że po dotarciu do Gdańska ruszy także w drogę powrotną do Zakopanego. W połowie trasy zrezygnował jednak z tego planu ze względu na stan zdrowia.
Źródło: Radio ZET/Tik Tok
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET