Łatwogang przejechał całą Polskę, dotarł do Gdańska. Wielki finał akcji
Łatwogang po pokonaniu ponad 660 kilometrów i prawie 53 godzinach jazdy dotarł do Gdańska. Podczas charytatywnego streama, który rozpoczął się w piątek po godzinie 16.00 udało się zebrać prawie 20 mln zł. Na mecie w Gdańsku influencera powitały prawdziwe tłumy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile pieniędzy zebrał Łatwogang podczas transmisji na żywo.
- Co powiedział influencer w trakcie całej akcji.
- Jak wyglądała cała akcja.
Łatwogang dotarł z Zakopanego do Gdańska
Sukcesem zakończyły się dwie zbiórki na leczenie chorych dzieci, które prowadził Łatwogang. Od piątku zebrał już prawie 20 mln zł. W trakcie jazdy rowerem z Zakopanego uruchomił trzecią zbiórkę na leczenie 2-letniego Wojtusia. W trakcie dwóch poprzednich zbiórek udało mu się zebrać 15,5 mln zł. Po przyjechaniu na miejsce Łatwogang przemawia do zgromadzonego tłumu, który cały czas skanduje jego pseudonim. - Jesteście niesamowici - odpowiada im youtuber.
Łatwogang w piątek ruszył z charytatywnym przejazdem rowerowym z Zakopanego do Gdańska. Przez większą część trasy zbierał pieniądze na 8-letniego Maksa chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). 12 mln zł na ten cel uzbierał w niedzielę rano. Już kilka godzin później zakończył drugą zbiórkę - dla 4-letniego Adasia. - Mamy to! Mamy 3,5 mln zł. Brawa dla wszystkich. Tak to się robi - powiedział w trakcie transmisji na żywo. Następnie uruchomił kolejną zbiórkę, tym razem na leczenie 2-letniego Wojtusia.
- Nie jest najłatwiejsze podejmowanie decyzji, dla którego dziecka z DMD zbieramy pieniądze, bo w Polsce jest wiele dzieci z tą chorobą. Gdybym mógł, zebrałbym środki dla wszystkich dzieci i zrobił wszystko, co tylko byłoby możliwe - tłumaczył Łatwogang podczas transmisji.
Kolejny sukces Łatwoganga. Na trasie towarzyszyli mu widzowie
Przez całą trasę influencerowi podczas jazdy towarzyszyli widzowie, którzy dopingowali go, pozdrawiali i chcieli zrobić sobie z nim zdjęcie. W peletonie towarzyszyła mu też grupa kilkunastu rowerzystów.
Przed startem Łatwogang zapowiadał, że po dotarciu do Gdańska ruszy także w drogę powrotną do Zakopanego. W połowie trasy zrezygnował jednak z tego planu ze względu na stan zdrowia.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET