`

Dramat w Zielonej Górze. Właściciel psów usłyszał zarzuty. "Podejrzany miał świadomość"

2 min. czytania
17.10.2025 13:33
Obserwuj nas na Google

53-letni właściciel trzech owczarków, które zagryzły 46-letniego mężczyznę w okolicach Zielonej Góry, usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem była śmierć. Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze złożyła do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.

fot. NewsLubuski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty postawiono właścicielowi psów.
  • Co wydarzyło się na trasie S3 w rejonie Zielonej Góry.
  • Dlaczego psy były szczególnie niebezpieczne.
  • Które instytucje prowadzą śledztwo w tej sprawie.

Zarzuty dla właściciela psów. Grozi mu dożywocie

Jak przekazała Ewa Antonowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w  Zielonej Górze, - prokurator uznał, że podejrzany miał świadomość, że jego zwierzęta mogą być niebezpieczne dla ludzi oraz nieodpowiednio zabezpieczył teren strzelnicy, na której przebywały. Ustalono, że był on wcześniej informowany przez osoby postronne, iż psy są agresywne, miał także wiedzę, że już wcześniej uciekały poza ogrodzenie.

Na tej podstawie śledczy przedstawili mu zarzut z art. 156 par. 3 Kodeksu karnego, zagrożony karą od pięciu lat więzienia do dożywocia. 

Redakcja poleca

Dramat na trasie S3. Ofiara miała 53 rany

Do tragedii doszło 12 października na Miejscu Obsługi Podróżnych Racula przy trasie S3 w rejonie Zielonej Góry. 46-letni kierowca ciężarówki z Puław zatrzymał się tam na obowiązkową przerwę i poszedł do lasu na grzyby. Tam został zaatakowany przez trzy duże psy, które wydostały się poza teren ogrodzonej strzelnicy.

Jak ustalili śledczy, zwierzęta zadały mężczyźnie co najmniej 53 rany szarpane i gryzione. Pomimo natychmiastowej pomocy i operacji, po trzech dobach ofiara zmarła w szpitalu w wyniku rozległych obrażeń.

Psy zabezpieczone, śledztwo trwa

Na polecenie prokuratora psy zostały przewiezione do domu tymczasowego, gdzie są objęte obserwacją. Biegli mają ocenić stan fizyczny i psychiczny zwierząt oraz warunki, w jakich były utrzymywane.

Śledztwo prowadzą funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. Równolegle, prokuratura wszczęła postępowanie administracyjne dotyczące zasad funkcjonowania strzelnicy, na której przebywały psy.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET