`

Dziennikarka TVN24 w ogniu krytyki. Jej zachowanie potępiła też ministra ds. równości

2 min. czytania
09.04.2024 21:16
Obserwuj nas na Google

Anna Saremak z TVN24 nie mogła powstrzymać śmiechu, gdy usłyszała, że w Bisztynku kobieta pobiła swojego partnera kością z zupy. Ministra ds. równości Katarzyna Kotula skrytykowała media za żarty z przemocy domowej.

Katarzyna Kotula, Anna Saremak
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/EAST NEWS, TVN24 (screen)

Dziennikarka TVN24 Anna Seremak zaczęła się śmiać, gdy reporter relacjonował, co wydarzyło się w Bisztynku koło Bartoszyc. Małżeństwo pokłóciło się tam o wynik wyborów, a kobieta zaczęła bić męża kością z zupy tak mocno, że mężczyzna stracił przytomność. Trafił do szpitala z obrażeniami głowy.

Okazało się, że 44-latka ma już wyrok w zawieszeniu za znęcanie się nad partnerem. Teraz może za recydywę trafić do więzienia nawet na 7,5 roku.

Redakcja poleca

Kobieta pobiła partnera kością. Dziennikarka TVN24 się śmiała, spadła na nią krytyka

W mediach sprawę relacjonowano z przymrużeniem oka. W TVN24 materiał zapowiedziano belką z podpisem “Wyborcza kość niezgody”, która w intencji autorów materiału miała być zabawną grą słów. Fala krytyki w sieci spadła przede wszystkim na Annę Saremak.

Ministra ds. równości Katarzyna Kotula uznała, że taki sposób informowania o przemocy domowej jest nie do przyjęcia. “Żarty z przemocy domowej, szczególnie kiedy dotyczy i dotyka ona mężczyzn, którzy statystycznie rzadziej ją zgłaszają, ze względu na wstyd i stygmatyzację, są zawsze nie na miejscu” - napisała ministra na Twitterze.

Aktywistka i dziennikarka Maja Staśko również skrytykowała dziennikarzy. "Potwornie się na to patrzy. Kobieta raniła swojego męża w trakcie kłótni, a ci rechoczą. Tak wygląda bagatelizacja przemocy fizycznej wobec mężczyzn i jej normalizacja. Gdyby to kobieta była raniona - też by pękali ze śmiechu?" - nie kryła oburzenia Staśko.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET