Dziki terroryzują Kraków? Miasto potwierdza „zwiększoną aktywność”
Na krakowskich klinach miała zwiększyć się częstotliwość pojawiania się dzików - potwierdza Urząd Miasta. W czwartek na terenie osiedla miało dojść do ataku lochy na roczne dziecko. Władze zapowiedziały już zwołanie doraźnego posiedzenia Zespołu Zarządzania Kryzysowego Miasta Krakowa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do ataku dzika na wózek z dzieckiem w Krakowie.
- Dlaczego mieszkańcy osiedla Kliny-Zacisze czują się zagrożeni.
- Co zrobiło miasto w odpowiedzi na zwiększoną aktywność dzików.
Kraków. Dzik zaatakował wózek z dzieckiem
O sprawie w czwartek poinformowały lokalne media, w tym m.in. portal lovekrakow.pl. Dzik miał zaatakować wózek z dzieckiem przed godz. 17:00 w rejonie kościoła pw. Rafała Kalinowskiego na osiedlu Kliny‑Zacisze. - Nagle pojawiła się locha z młodymi, która ruszyła na wózek z dzieckiem. Wywróciła cały wózek. Dziecko jest teraz w karetce pogotowia - mówi portalowi świadek zdarzenia.
Jak się okazuje, mieszkańcy osiedla już od dawna zgłaszają problemy związane z aktywnością dzików. - Zawsze był problem, ale od kilkunastu dni doszło do zdecydowanego pogorszenia. Powoli mamy problem, aby się poruszać w obawie przed dzikami – mówi mieszkaniec osiedla w rozmowie z lovekrakow.pl
Miasto zwołuje posiedzenie Zespołu Zarządzania Kryzysowego
Teraz na sygnały mieszkańców zareagowało miasto, które postanowiło zwołać doraźne posiedzenie Zespołu Zarządzania Kryzysowego Miasta Krakowa. To odbędzie się już w piątek 19 czerwca o godz. 8.00, a jego tematem będzie „zwiększona aktywność dzika na terenie Klin”. W spotkaniu mają uczestniczyć przedstawiciele miasta, w tym sekretarz miasta, służby miejskie, lekarz weterynarii, przedstawiciele Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego oraz jednostki odpowiedzialne za działania związane z odławianiem zwierząt.
Władze miasta apelują do mieszkańców o ostrożność w przypadku napotkania dzika. „Spotykając je, należy zachować spokój, a widząc je już z daleka, oddalić się i nie wykonywać gwałtownych ruchów. Pod żadnym pozorem nie wolno do nich podchodzić ani ich karmić. Jednak kiedy już dojdzie do spotkania najlepiej znieruchomieć, aby nie sprowokować zwierzęcia do ataku” - wyjaśnia miasto.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET