Emilka zginęła na torach. Jest nagranie z tramwaju. "Nie można wykluczyć"
W czwartek w Bydgoszczy odbędzie się pogrzeb Emilki. 15-latka zginęła w ubiegłym tygodniu pod kołami tramwaju. Okoliczności jej śmierci wciąż są badane. Niewykluczone, że na feralnym przystanku doszło do "nieszczęśliwego wypadku".
To sprawa, która w ostatnich dniach wywołała ogromne poruszenie w Bydgoszczy. Do tragedii doszło w czwartek 18 kwietnia na przystanku przy ul. Fordońskiej. 15-letnia Emilka zginęła potrącona przez tramwaj. Prokuratura wstępnie rozpoczęła śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. 15-latkę jeszcze w piątek pożegnała społeczność szkoły, do której uczęszczała. Wtedy też przekazywaliśmy pierwsze informacje, jakie pojawiały się po tragedii.
"Droga społeczności szkolna, z najgłębszym smutkiem przyjęliśmy informację o tragicznej i nagłej śmierci naszej koleżanki Emilki. Składamy najszczersze kondolencje oraz wyrazy współczucia na ręce najbliższych jej osób. Nasze serca łączą się z wami w tych trudnych chwilach" - taki wpis pojawił się na stronie internetowej i w mediach społecznościowych VIII Liceum Ogólnokształcącego w Bydgoszczy.
W czwartek pogrzeb Emilki z Bydgoszczy. 15-latka zginęła pod kołami tramwaju
W poniedziałek szkoła podała informację o pogrzebie 15-latki. Datę wyznaczono na czwartek 25 kwietnia. O godzinie 12:30 odbędzie się różaniec, a o 13:00 msza w Kościele pw. Wniebowstąpienia Pańskiego przy ul. Atolowej w Bydgoszczy. Uroczystości pogrzebowe odbędą się na Cmentarzu Parafialnym w Osówcu.
Okoliczności śmierci 15-latki wciąż są wyjaśnianie. Nowe informacje o sprawie podał "Super Express". Wynika z nich, że Emilka wraz z grupą rówieśników "wygłupiała się" na przystanku w oczekiwaniu na tramwaj. "Wygłupy miały polegać na tym, że przytulali się do rąk swoich znajomych. Ktoś miał namawiać Emilkę do przytulenia się do ręki chłopaka spoza Bydgoszczy. [...] Jemu się to jednak nie spodobało i miał odepchnąć Emilkę od siebie. Po tym zdarzeniu chłopak został zatrzymany w Izbie Dziecka" - relacjonuje "Super Express".
Sytuację nagrała kamera w tramwaju. "Motorniczy zareagował natychmiast"
Prezes Sądu Rejonowego w Bydgoszczy przekazał, że chłopak opuścił już Izbę Dziecka. - Obecnie sprawa została skierowana do losowania sędziego referenta, który będzie badał okoliczności zdarzenia (analizował monitoring, zeznania świadków) pod kątem popełnienia przez nieletniego czynu karalnego i ewentualnego zastosowania wobec nieletniego środków wychowawczych przewidzianych w ustawie o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich - przekazał "Super Expressowi" sędzia Jarosław Błażejewski. Dodał: - Ze wstępnej analizy materiału dowodowego nie można wykluczyć, że zdarzenie miało charakter nieszczęśliwego wypadku.
Ustalenia TVP3 Bydgoszcz potwierdzają wersję wydarzeń, zgodnie z którą 15-latka nie została popchnięta na tory umyślnie. Całą sytuację miała bowiem zarejestrować znajdująca się w tramwaju kamera. Sąd właśnie po analizie nagrania skłania się ku wersji z nieszczęśliwym wypadkiem. - Motorniczy zareagował natychmiast, dziewczyna znalazła się na torowisku jakieś dwa metry przed tramwajem, więc nawet jego błyskawiczna reakcja nie mogła w żaden inny sposób tego zdarzenia dalej potoczyć - powiedział w rozmowie z TVP3 Piotr Bojar, prezes Miejskich Zakładów Komunikacyjnych w Bydgoszczy.
Źródło: Radio ZET / "Super Express" / TVP3 Bydgoszcz / Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET