Fala hejtu po pomyłce czatbota. Ofiarą Joanna Dunikowska-Paź

2 min. czytania
18.08.2025 15:20
Obserwuj nas na Google

Dziennikarka TVP Info Joanna Dunikowska-Paź zapowiada kroki prawne po tym, jak po fałszywych oskarżeniach w mediach społecznościowych wylała się na nią fala hejtu. Dunikowskiej-Paź zarzucono, że na konferencji prasowej zadała szefowi MON mało eleganckie pytanie. Okazało się jednak, że w ogóle jej tam nie było.

dunikowska paź
fot. Wojciech Olkusnik /East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie pytanie dziennikarka zadała na konferencji prasowej Kosiniaka-Kamysza.
  • Dlaczego Joanna Dunikowska-Paź znalazła się na celowniku hejterów.
  • Co było przyczyną ataku na Joannę Dunikowską-Paź w mediach społecznościowych.
  • Jakie kroki prawne planuje podjąć Joanna Dunikowska-Paź po fali hejtu.

Joanna Dunikowska-Paź ofiarą internetowego hejtu

Sprawa dotyczy konferencji prasowej szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, która odbyła się kilka dni temu. W jej trakcie jedna z dziennikarek zapytała ministra o to, jak będzie wyglądała jego współpraca z nowym prezydentem. 

- Czy planuje pan konsultacje z K.N. przed wylotem do USA i jak według pana powinna wyglądać współpraca w sprawach zagranicznych - brzmiało pytanie. Kosiniak-Kamysz zareagował, że nie rozumie, o kogo chodzi. Po chwili dodał, że warto używać pełnego imienia i nazwiska, a nie inicjałów.

Redakcja poleca

Atak na dziennikarkę z powodu pomyłki Groka

W mediach społecznościowych prawicowe konta zarzuciły, że dziennikarką, która zadała to pytanie, jest prowadząca program "19:30" Joanna Dunikowska-Paź. W komentarzach pisano m.in., że "funkcjonariuszce TVP.INFO nie przechodzi przez gardło pełne imię i nazwisko nowego prezydenta Karola Nawrockiego".

Zapytano nawet aplikację Grok, czyli czatbota platformy X, kto zadał pytanie. Sztuczna inteligencja stwierdziła, że chodzi o Dunikowską-Paź. "Z moich źródeł wynika, że unikała pełnego tytułu prezydenta Nawrockiego z powodów politycznych" - odpowiedział Grok. Jednocześnie nie podał żadnych źródeł na swoje twierdzenie. Wpis chatbota spowodował liczne ataki na dziennikarkę.

Po fali, jaka wylała się na Joannę Dunikowską-Paź, dziennikarka TVP zareagowała. Wyjaśniła, że to nie mogła być ona, bo "nie uczestniczyła w tej konferencji prasowej". Dodała także, że "nie było to pytanie od dziennikarzy TVP".  

Joanna Dunikowska-Paź zapowiada kroki prawne

"Zanim w ogóle zorientowałam się, w czym jest problem, zalała mnie fala hejtu. Od porad, by zmienić pracę i poprawić ojczysty język, po serdeczne życzenia śmierci, najlepiej z ogoloną wcześniej głową. Wyrazili Państwo także nadzieję, że »egzekucja« będzie transmitowana w telewizji" – napisała.

Dunikowska-Paź zapowiedziała, że "wobec osób, które naruszają jej dobra osobiste zostaną podjęte odpowiednie kroki prawne. W wiadomościach pisali Państwo, że karma wraca. Pełna zgoda i z tą myślą Państwa zostawiam. Wszystkiego dobrego!"

Źródło: Radio ZET/ TVP Info/ Instagram

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET