Gęś Pipa to już przeżytek? Ten gadżet to nowy hit wakacyjnych straganów
W każdym sezonie wakacyjnym na straganach w nadmorskich kurortach pojawiają się nowe produkty. W zeszłym roku największą popularnością wśród dzieci cieszyła się kupowana masowo gęś Pipa. Wiele wskazuje jednak na nowego faworyta w stylu retro. Nie wszyscy wiedzą, że ten gadżet ma bogatą historię również na ziemiach polskich.
Jazda na koniu bez konia. Nowy hit na wakacyjnych straganach
Stragany w nadmorskich miejscowościach każdego lata przeżywają prawdziwe oblężenie. Można znaleźć na nich nie tylko nadmorskie pamiątki, ale i wiele zabawek przeznaczonych dla najmłodszych turystów. Zeszły rok bez wątpienia należał do słynnej maskotki - gęsi Pipy. Portal Wirtualna Polska zauważa jednak nowy, potencjalny hit wakacji. To zabawka jak z dawnych lat – końska głowa na patyku, z pomocą której dzieci mogą bawić się w zawody jeździeckie.
Gadżet używany jest do hobbystycznych zawodów odtwarzających dyscypliny przewidujące wykorzystanie koni (m.in. wyścigi czy skoki przez płotki). Aktywność nazywa się hobby horse i ma wielu fanów również w Polsce. Na terenie naszego kraju zorganizowano już nawet zawody dla osób ujeżdżających zabawkowe zwierzęta. Gazeta Wyborcza, która opisała nowy fenomen aktywności ruchowej, wyjaśnia, że dla wielu młodych fascynatów to po prostu substytut posiadania prawdziwego zwierzęcia.
Zabawka z wiekową tradycją. W Polsce bawiono się nią już w XVIII w.
Gdzie popyt, tam podaż, a także spore ceny. O ile w dużych portalach typu marketplace (Allegro czy OLX) zabawkowe głowy koni można zdobyć za 50-70 zł, to w mniejszych sklepach internetowych gadżet oznaczony hasłem „hobby horsing” potrafi kosztować znacznie więcej – nawet kilkaset zł.
Nie wszyscy wiedzą, że ta nowa, komercyjna odsłona gadżetu ma bardzo bogatą, wiekową historię. Muzeum w Elblągu informuje, że jedno z ciekawszych wydarzeń związanych z zabawką miało miejsce w 1650 r. w Norymberdze. Wówczas pod siedzibą cesarskiego komisarza pojawiło się 1476 chłopców na kijkach zakończonych końskimi wizerunkami. W Polsce głowa konia na patyku także była znana już w XVIII w. Stanowiła element jednej z wielu zabaw o podłożu militarnym (w późniejszych wiekach nawiązywała też do krajowych tradycji ułańskich, znajdując odzwierciedlenie w dziecięcych rozrywkach). Nierzadko towarzyszyła jej także staropolska sztuka walki, czyli palcaty – szermierka z wykorzystaniem drewnianych kijów.
Źródło: Radio ZET/wp.pl/wyborcza.pl/edukacja.muzeum.elblag.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET