`

Tragiczny pożar mieszkania. Nie żyją dwie osoby

2 min. czytania
26.01.2024 11:07
Obserwuj nas na Google

Tragiczny pożar mieszkania w Gnieźnie w województwie wielkopolskim. Nie żyją dwie starsze osoby. Przyczyny wyjaśniają policjanci oraz biegły z zakresu pożarnictwa pod nadzorem prokuratora.

fot. Facebook/Policja Gniezno

W piątek 26 stycznia około godziny 4:40 gnieźnieńscy strażacy zostali zaalarmowani o pożarze mieszkania w kamienicy przy ulicy Czystej. Do działań wyjechały trzy zastępy straży pożarnej. - Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastaliśmy dość duże zadymienie na klatce schodowej i pożar w jednym z mieszkań na parterze - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl mł. bryg. Jarosław Łagutoczkin, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP w Gnieźnie.

Kierujący działaniami ratowniczymi nie podjął decyzji o ewakuacji mieszkańców całej kamienicy, ponieważ klatka schodowa była zadymiona, a w mieszkaniach było bezpiecznie. Strażacy po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia musieli siłowo wejść do mieszkania objętego pożarem. - Podczas przeszukiwania mieszkania znaleźli dwie nieprzytomne osoby, które zostały wyniesione na zewnątrz - opisał mł. bryg. Jarosław Łagutoczkin.

Redakcja poleca

Tragiczny pożar w Gnieźnie. Nie żyją dwie osoby

- Strażacy podjęli reanimację tych osób - dodał Łagutoczkin. Po przybyciu zespołów ratownictwa medycznego dalsze czynności prowadzili medycy. Niestety ratownikom nie udało się uratować życia 69-letniego mężczyzny oraz 72-letniej kobiety. - Mieszkanie uległo okopceniu. Spaliły się kołdry i ubrania. Strażacy ugasili źródło pożaru jednym prądem wody - zaznaczył mł. bryg. Jarosław Łagutoczkin.

Po opanowaniu pożaru strażacy przystąpili do oddymienia klatki schodowej oraz dodatkowo sprawdzili pozostałe mieszkania pod kątem obecności tlenku węgla. - Nie było zagrożenia, więc lokatorzy mogli bezpiecznie wrócić do mieszkań - dodał Łagutoczkin.

Czynności na miejscu tragicznego w skutkach pożaru prowadzili również policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej oraz biegły z zakresu pożarnictwa. Działania były prowadzone pod nadzorem prokuratora. Przyczyny pożaru nie są obecnie znane.

Źródło: Radio ZET/Policja/PSP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET