`

Tragiczny finał interwencji policji. Nie żyje 19-latek

2 min. czytania
05.01.2024 14:50
Obserwuj nas na Google

Nie żyje 19-latek, który uciekał w czwartek przed policją w Grudziądzu – poinformowała Wirtualna Polska. Podano, że młody mężczyzna zmarł tuż po interwencji w szpitalu wskutek nieszczęśliwie poniesionych obrażeń.

Grudziądz, śmierć 19-latka
fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER, zdj. ilustracyjne

Do tragicznej w skutkach interwencji policji doszło 4 stycznia po południu w Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie). WP podaje, że około godz. 16 na ulicy Sienkiewicza, na widok oznakowanego radiowozu, dwóch młodych mężczyzn, 17- i 19-latek, rzuciło się do ucieczki.

"Po krótkim pościgu policjanci zatrzymali młodszego z nich. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, znaleziono przy nim dwa kryształy substancji narkotycznych. Drugi, uciekając przed funkcjonariuszami, usiłował przeskoczyć przez metalowy płot, na którym niestety zawisł, doznając obrażeń" – relacjonuje Wirtualna Polska.

Grudziądz. 19-latek uciekał przed policją. Zmarł tuż po interwencji

Na miejsce pościgu przyjechali ratownicy medyczni, do tego czasu policjanci starali się ratować życie 19-latka. - Przez cały czas podczas interwencji mężczyzna pozostawał przytomny – powiedziała Wirtualnej Polsce Monika Chlebicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Redakcja poleca

Młody mężczyzna trafił do szpitala. Czytamy, że mimo prowadzonej reanimacji, zmarł około godziny 18. Okoliczności jego śmierci wyjaśni w śledztwie Prokuratura Rejonowa w Grudziądzu. 

 - Niezależnie od tego w sprawie tej wykonywane były czynności przez funkcjonariuszy Wydziału Kontroli KWP w Bydgoszczy. Przebieg interwencji został zarejestrowany przez kamerki na mundurach policjantów. Wstępne czynności potwierdzają prawidłowo wykonane czynności przez funkcjonariuszy, którzy jako pierwsi udzielali 19-latkowi pomocy przedmedycznej. Wobec mężczyzny nie stosowano środków przymusu bezpośredniego poza kajdankami. Nic nie wskazuje na związek pomiędzy interwencją a śmiercią 19-latka - zapewniła w WP rzecznik grudziądzkiej policji. Ostateczną przyczynę śmierci młodego mężczyzny ma wyjaśnić sekcja zwłok.

To niejedyna tragedia w ostatnim czasie, która wiąże się z interwencją policji. Przed świętami Bożego Narodzenia zmarł nagle 23-letni Bartosz, który dwa dni wcześniej spędził noc na komendzie w Wołominie. Mieszkaniec podwarszawskich Marek wyszedł z budynku policji mocno pobity, ze śladami przypaleń. Nie zdążył dojechać na SOR. 5 stycznia Komenda Głowna Policji wydała oświadczenie, w którym oceniła, że działania policjantów nie przyczyniły się do śmierci 23-latka. Inaczej sprawę oceniają jego bliscy.  

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET